 |
|
To jeszcze ja, ja, ja! Dużo uśmiechu i jeszcze więcej szczęścia. Żadnych smutków i zmartwień. Niech złamane serduszka się posklejają, a te radosne, niech dalej takie będą :) Pysznej kolacji z kolędami w tle. Rodzinnej atmosfery i w ogóle życzę Wam miśki spełnienia marzeń. :* Wesołych Świąt kochani ♥
|
|
 |
|
nie bój się zapytać co u mnie.. odpowiem, że wszystko jest dobrze. tak jest łatwiej, bo tak jest wygodniej. Bez zbędnych pytań, z uśmiechem na ustach odejdę by za rogiem ukryć wylewający się ze mnie ból. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
ciężko zrozumieć otaczający świat. ciężko dostrzec radość życia.. spełnienie. ciężko z czystym sumieniem powiedzieć 'niczego mi nie brakuje. jestem szczęśliwa.' tak trudno oddychać gdy każdy głębszy wdech zabija wszystko co daje resztki prawdziwego, szczerego szczęścia. wymuszasz uśmiech by nie dać poznać po sobie jak bardzo boli.. jak wszystko w Tobie umiera. Twoje serce straciło 'życie' ,gnije. Twoja dusza z każdą sekundą ulatuje coraz wyżej.. opuszcza ciało, które stało się marnym wrakiem człowieka. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Czujesz, że życie to syf i już nic się w nim nie zmieni. Wychowałeś się na blokowiskach, zbyt wcześnie spróbowałeś dragów, a zbyt późno zrozumiałeś, że to gówno potrafi tak wiele zniszczyć. Z zamkniętymi oczami trafiłbyś na tą odrapaną ławeczkę, na której zawsze czekali na Ciebie kumple z piwem i fajką w ręku. Kazałeś czekać na siebie matce nawet kilka dni, a wracałeś z obitym ryjem, podtrzymywany przez tych samych, którzy obiecywali dobrą zabawę. Blizna na żebrach, lewej łydce, przedramieniu, szyi, skroni i ta, którą najbardziej lubiłam, w prawym kąciku ust, która widoczna była tylko wtedy kiedy dokładnie się przypatrywałam. Full cap na głowie, dresy na tyłku i air maxy na nogach. Wychowałeś się wśród patologii, przecież wiem. Nie raz widziałeś napitego ojca, podnoszącego rękę "ostatni raz". Buntowałeś się przeciwko światu, problemy rozwiązywałeś przemocą, bo tak Cię wychowali koledzy. Mimo to, kochałam Cię, chociaż niszcząc siebie, ciągnąłeś w dół też mnie./esperer
|
|
 |
|
Zawsze stałam do niego przodem, wyciągając otwarte ręce. Właśnie dlatego bolesne słowa uderzały w twarz, bo nie zdążyłam się odwrócić i odejść wtedy kiedy powinnam./esperer
|
|
 |
|
Nie mam powodów do łez. Skończyło się po prostu pewne życie, które nie miało sensu być ciągnięte na siłę. Ostatnio wszystko wydawało się takie... nijakie. Robienie coś pod przymusem, trafianie w złe miejsca przez zagubienie. Czy to naprawdę było mi potrzebne? Czasami zaczynam żałować, że nie ocknęłam się wcześniej, o wiele wcześniej, gdy był na to odpowiedni czas. Może teraz żyłabym zupełnie inaczej. A nawet na pewno moje życie byłoby teraz weselsze. Nie spędzałabym kolejnych świąt w sztucznym towarzystwie, lecz przy ludziach, których mogłabym ufać, i na których bym się nie zawiodła. Jednak los chciał dla mnie inaczej. Postarał się o to, abym zatruła się toksycznymi znajomościami, które przepełnione były kłamstwami. Szkoda, że dotarło to wszystko do mnie tak późno... Lecz podobno lepiej później niż w ogóle. Oby tak było i tym razem. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Idę przed siebie.. Niepewnie stawiając każdy krok tak jakby grunt uciekał mi spod nóg. Boję się. Stąpam delikatnie i z precyzją planuję każdy kolejny krok. Boję się. Zastanawiam się w którą stronę pójść by dotrzeć tam gdzie będzie bezpiecznie. Nadal się boję.. dogłębnie odczuwam każde dotknięcie stopy o ziemię. I nagle jest lepiej.. jakby jaśniej.. i chcę tu zostać lecz coś każe zrobić mi krok w ciemną otchłań. Upadam, zatracam się w tym wszystkim i nie mam sił na kolejny krok. Zostaję tu gdzieś pomiędzy wschodem za zachodem słońca, pomiędzy kolejnym ledwo złapanym powietrzem. Brakuje sensu, miłości, ciepła.. brakuje Jego - przewodnika, bez którego zawsze się gubię. Odszedł a ja umieram. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Mogę dać Tobie wszystko i być Tobie tak bliskim. I chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim... [ HuczuHucz ]
|
|
 |
|
Proszę, daj mi to szczęście, którego od tak dawna pragnę. Nie odrzucaj mnie od razu, spróbuj mnie zrozumieć.. Pomimo ciężkiego charakteru jestem tylko człowiekiem. Mam masę uczuć w sobie, które potrafię wykorzystać na przekór losowi. Proszę, spróbuj mnie poznać, nie oceniaj od razu.. Nie bierz pod uwagę tego, jak wyglądam, jak zachowuję się w pierwszych chwilach. Dla Ciebie to może jest wyznacznikiem poznawania człowieka, ale jeżeli spróbujesz zajrzeć w głębię mojej duszy sam zrozumiesz co próbuję Ci przekazać. Możesz dostrzec we mnie coś więcej niż tylko samotną, zagubioną dziewczynę, która żyje własnymi zasadami. Jeżeli jesteś w stanie przyjąć to wyzwanie to zaryzykuj. Nie stracisz nic na tym, obiecuję. Możesz jedynie zyskać, ale na pewno nie poniesiesz żadnych strat, których potem będziesz żałować do końca życia... ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Nie daj się omamić. Szczęśliwy związek to niekoniecznie ten bez kłótni, trzaskania drzwiami i wiecznego uśmiechania się do siebie. Szczęśliwy związek to ten, w którym złe chwilę nic między Wami nie zmieniają./esperer
|
|
 |
|
Niszczą mnie dawne wspomnienia. Obraz Jego śmierci, który pojawia się co noc przed moimi oczami sprawia, że nie mogę spokojnie zasnąć. Widzę wciąż ten wypadek, gdzie jest pełno krwi, pogotowie, lekarz, który próbuje go reanimować, a następnie stwierdzenie po paru minutach zgonu.. To jest coś okropnego. Nie lubię tego mieć przed oczami, wręcz nienawidzę. W takich chwilach najbardziej się boję, że może wydarzyć się coś złego, coś niespodziewanego czego tak naprawdę nie chcę. Myślami rozchodzę się na wiele stron zastanawiając się, jakie to musi mieć teraz znaczenie. Czy strach opętał mnie tak bardzo, że nie jestem w stanie inaczej myśleć? Czy może to wina jakiegoś powrotu do dawnego czasu, który powinien mnie czegoś nauczyć..? A może to jakiś znak od Niego, że coś niedługo się wydarzy, co ponownie odmieni moje życie o 180 stopni...? ~ remember_ ~
|
|
 |
|
będzie dobrze, a potem jeszcze lepiej, zobaczysz. tylko więcej się uśmiechaj, przecież wiem, że potrafisz.
|
|
|
|