 |
|
Idąc po drodze, zatrzymało się czarne auto, z przyciemnianymi szybami. Pierwsza myśl? Kto to jest i czego chce. Jechało przy mnie jeszcze jakiś kawałek. Nogi jak z waty, nie było gdzie uciec. Nagle otworzyła się szyba i... i ujrzałam go. Z szyderczym uśmiechem wpatrywał się we mnie, zaraz przeprosił za stresy. Wsiadłam do samochodu i pojechaliśmy na cudowną przejażdżkę.
|
|
 |
|
To wtedy z moich oczu wydobyły się łzy..Ale nie były to łzy smutku, a wręcz odwrotnie.Były to łzy szczęścia! Weszłam do domu zamykając drzwi i od razu udałam się do okna, by ostatni raz tego dnia na niego spojrzeć.Stał i wpatrywał się w okno w nadziei,że coś dojrzy.I dojrzał.Mnie.Uśmiechnął się po czym sięgnął do kieszeni kurtki i wyjął telefon po czym wybrał numer.-Zapomniałeś czegoś?-spytałam odbierając telefon.-Tak,zapomniałem Ci powiedzieć..że bardzo mocno Cię kocham i,że już tęsknie.Aa i zdejmij kurtkę,bo się zgrzejesz-powiedział,po czym się rozłączył,uśmiechnął się szerzej, puścił oczko i odszedł.Stałam tam parę minut patrząc jak znika,po chwili otrzymałam smsa:'Mówiłem Ci byś zdjęła kurtkę,bo będziesz chora! ;Natalia "Po moich policzkach leciały ciche,delikatne łzy.Łzy szczęścia,za którymi tęsknie do dziś..wierząc,że tylko takie będą odwiedzać moje policzki..
|
|
 |
|
Staliśmy pod szkołą. Zobaczyłam Go w oddali. Moje pierwsza myśl- kurwa, co teraz zrobię. Nie podszedł, stał kilka metrów dalej, mimo próśb innych. Powiedział,że nie chce przeszkadzać. Zawołał kumpla, dał mu coś i poszedł. I jak ja mam tu go nie kochać? Jak on mnie nie chce ranić, chce żebym już nie płakała. Zapewne żałuje,że był w tym miejscu ,w tym czasie.
|
|
 |
|
I mimo wszystko byłeś najlepszym błędem mojego życia .
|
|
 |
|
Zeszła do kuchni by zaparzyć sobie herbatę . Z szafki wyjęła kubek wrzucając saszetkę, obok postawiła szklankę - tę samą, z której zawsze pił On . Zalała wodą oba naczynia, po czym zaczęła słodzić Jego herbatę . ' dwie, prawda ? ' zapytała samej siebie, wsypując łyżeczkę cukru Jej ręka zaczęła drżeć . Kucnęła zamykając twarz w dłonie, otarła szybkim ruchem łzy, po czym wstała ogarniając rozsypany na szafce cukier . Nagle za sobą poczuła czyjeś ciepło, czyjeś dłonie na swoich biodrach, wargi na szyi, i głos mówiący ' tak . dwie , kochanie '
|
|
 |
|
facet to ma być połączenie romantyka i skurwiela, a nie jakaś tępa pizda.
|
|
 |
|
I ten jego poranny sms " Ja Cię kocham a Ty śpisz " Czego chcieć więcej ? | dzyndzel
|
|
 |
|
Może i jestem starodawna ale miłość ? w dzisiejszych czasach to tylko szpan i serduszka zrobione ze strzałki w lewo i cyfry trzy . nie ma już wieczornych spacerów , wręczania kwiatów , potajemnych spotkań , gdy rodzice dają karę . teraz pozostało palenie i picie razem . | dzyndzel
|
|
 |
|
wiesz co ? jesteś jak słońce . na Ciebie też nie mogę patrzeć . | dzyndzel
|
|
 |
|
cokolwiek zrobisz , każdego dnia będę kochała cię jeszcze bardziej . | dzyndzel
|
|
 |
|
Miłość jest to jakieś nie wiadomo co , przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak , i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego .
|
|
 |
|
Uwielbiam to uczucie , gdy chwytasz mnie w pasie , przyciągasz do siebie i całujesz w usta . | dzyndzel
|
|
|
|