 |
|
Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
I sprawię, że połączy to, co nas dzieli.
|
|
 |
|
Wezmę Cię za rękę i razem naprawimy to.
|
|
 |
|
Przyjdzie pora, powiem "chodź tu" spojrzę Ci w oczy i zaczniemy od początku.
|
|
 |
|
Czas na to byś to Ty złapał za skrzydła.
|
|
 |
|
Ale lepiej mieć nadzieję, niż siedzieć i nic nie mieć.
|
|
 |
|
Mam klucz do Ciebie, chodź naprawimy wszystko.
|
|
 |
|
To sprawia, że ręce zaczynają nam opadać.
|
|
 |
|
stroję się dłużej niż zwykle. włosy wiąże w nienaganny warkoczyk, na nogi zakładam cienkie, czarne rajstopy, wciskam się w czarną spódniczkę, przez głowę już wciągam bluzkę w kwiatki i narzucam na ramiona czarny sweterek. przejeżdżam tuszem po rzęsach, delikatny róż ląduje na policzkach, usta przeciągam jasno-różowym błyszczykiem. dziś czwartek. w czwartki mijamy się na schodach między I a II piętrem
|
|
 |
|
jestem z siebie dumna. wreszcie jestem czyimś problemem, przez którego nie można w nocy spać, rozmyślając nad różnymi opcjami ' co by było gdyby'. role się odwróciły skarbie
|
|
 |
|
zdecydowanie przydałby mi się melanż. Taki z piciem wódki z gwinta przy ognisku i gitarą w tle.
|
|
 |
|
Chodziło jej o jakąkolwiek zmianę, niekoniecznie lepszą.
byleby , coś zmienić, by zniszczyć tę rutynę dnia codziennego.
|
|
|
|