 |
|
Cz.2
Nie jesteśmy dziećmi, miłość to nie jest zabawa,
Pytam się tylko, po co były te wszystkie starania?
Tak, masz rację, popełniłem wiele błędów,
Ale byłem przy Tobie, a Ty byłaś w moim sercu,
Tak, nic nie dzieje się przypadkiem,
Ale to nie znaczy, żeby porzucać naszą tratwę,
Mogą być huragany, sztormy i fale,
Ale zawsze Ci mówiłem, że z Tobą zostanę,
Mam zdjęcia, ramki, wszystkie te duperele
Teraz nic nie znaczą, choć kiedyś to było wiele,
Niestety, wszystko poszło na marne (na marne),
Obwiniaj mnie dalej, sama mówiłaś, że na zawsze,
Czym zawiniłem? Nie moja wina,
Że kolejna łza spływa, to tylko to co jest w środku,
To takie serduszko, biło dla Ciebie od początku,
Teraz i tak Cię to nie obchodzi.
|
|
 |
|
Cz.1
Niestety tak już jest, ja Cię kocham, Ty mnie nie,
Odchodzisz gdzieś daleko, nie pytam Cię o drogę,
Może Ci się przypomnę, o ile nie będzie za późno,
Bo kiedyś moje serce może być zamknięte furtką,
Nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas,
Na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać
Jak zabawkę, sorry, ale nie myśl nad nami,
Czy przyjaźń, czy miłość, bo to bardzo rani,
Nie wytrzymam dłużej, patrząc się w Twoje piękne oczka,
Siedząc obok Ciebie i nie móc Cię pocałować,
To się nazywa kochać? Bez znaczenia na resztę?
Sorry, ale nie chcę więcej, nie chcę więcej cierpieć,
Ja to pieprzę, spójrz w kalendarz, przypomnij sobie,
Zakreślanie dni, kiedy byłem przy Tobie,
Kiedy było nam dobrze, kiedy mówiłaś, że kochasz,
Że będzie tak zawsze, że nie będzie końca..
|
|
 |
|
Z każda sekunda coraz bardziej jestem przekonana o tym, ze byłeś najlepsza decyzja w moim życiu /ASs
|
|
 |
|
Ludzie gadali, obgadywali, ale nikt mi nie dal tyle szczęścia co Ty przez te 2 lata. Jesteś największym wsparciem w tym trudnym czasie. Kocham Cie najbardziej na świecie. /ASs
|
|
 |
|
Szpital - od tygodnia moj drugi dom. Fuck.. /ASs
|
|
 |
|
To kolejny tydzień przed nami /ASs
|
|
 |
|
Stres, wypompowanie organizmu, problemy, nerwy, pogotowie, szpital. /ASs
|
|
 |
|
zróbmy tak,żeby słyszał cały świat! ;*
|
|
 |
|
Kupiłes wszystko, a wciąż nie masz nic
|
|
 |
|
Jestem zła, jestem wściekła. Kolejny raz wystawiona do wiatru "radz sobie sama". Tylko kasa sie liczy, nic więcej, ta pogoń kiedyś Was. Obraza bo miałam większą wypłatę, bo robię po więcej h, co z tego, skoro nie mam zycia prywatnego? Wszystkie soboty pracujące. Posplacac długi i odsapnac - tylko o tym marzę. Kocham Cię / Ass
|
|
 |
|
,,Jesteś bogiem - dodał, patrząc Powracającemu w oczy. - Przynajmniej dla mnie. Nie ma znaczenia, jak łatwo cię zabić, ani to ile posiadasz Oddechów czy jak wyglądasz. Bogiem się jest przez to, jakim się jest człowiekiem i czego chcesz dokonać w życiu."
|
|
 |
|
Brak odpowiedzi, mam sobie sama na pytania odpowiadać?
|
|
|
|