 |
|
Boje się przyszłości, wiesz? / napisana
|
|
 |
|
Zostaniesz już na zawsze? / napisana
|
|
  |
|
` do dzisiejszego życia już chyba nie mam pytań. Zdrowo go nie ogarniam. Nie ogarniam pani katechetki, która chyba ćpa dzień i noc skoro wierzy w istnienie Boga. Bóg? Przecież jest najlepszy. To dlaczego skoro podobno jest, patrzy na wszystkich z góry i ma w dupie cierpienie każdego z nas, po kolei? Dlaczego jest tak cholernie dużo zła i dlaczego zamiast się śmiać, tak często sięgamy po alkohol żeby zapomnieć? Dlaczego ludzie tak często ranią, nie patrząc na uczucia innych? Dlaczego codziennie ludzie umierają z głodu i braku wody, dlaczego jest aż tak źle? Kurwa więc albo ja jestem inna bo mnie to irytuje, albo większość ma to po prostu gdzieś. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie lubi mówić o swoich emocjach. Zawsze skrywa w sobie najważniejsze myśli. Rzadko kiedy podnosi głos. Woli milczeć, chociaż widzę jak w niektórych sytuacjach rozpierdala go od środka. Dla wielu ludzi jego wnętrze jest wielkim znakiem zapytania. Ja ze wszystkich ludzi jestem chyba najbliżej jego myśli i serca, tak sądzę. Nawet jeśli to prawda to mam świadomość, że nawet mi nie o wszystkim pragnie powiedzieć. Wiem, że na jego dzisiejszą osobę, charakter składa się wiele przeżyć i doznań z przeszłości o których ja chyba nie chce nawet myśleć. Jak dla mnie są za mocne. / abstractiions.
|
|
 |
|
Jesteś mój, kocham Cię i jesteś tym przesiąknięty, wypisałam Ci to językiem na podniebieniu, pocałunkami na ciele, paznokciami na plecach.
|
|
  |
|
` robi się coraz chłodniej. Zaczynają się zakupy związane z nabyciem cieplejszej garderoby. Na dworze dość szybko zapada zmrok. W prognozie pogody zapowiadają pierwsze śniegi. Niedługo przyjdzie zima. Niedługo kolejna pora roku w jego ramionach. / abstractiions.
|
|
  |
|
` wyszłam go kawałek odprowadzić. Usiedliśmy kilka metrów przed moim domem. Zaczął mnie przedrzeźniać. Mówił o tym, że ma kochanki i dziś przytulał się z laską z klasy. Mówił to z uśmiechem, a ja czułam że to tylko żarty. Mimo tego powiedziałam, że ma nawet nie próbować szczęścia bo go zabiję. On spojrzał mi w oczy i ze szczerym uśmiechem dodał. Jakie szczęście? Przecież ja swoje mam teraz obok. / abstractiions.
|
|
 |
|
Popatrz jak wielką szansę dostaliśmy od losu. Dostaliśmy siebie, nie spieprzmy tego, proszę. / napisana
|
|
  |
|
` czasami mam ochotę wykrzyczeć wszystkim ludziom, którzy potajemnie wpierdalają się w moje sprawy, że moje życie jest tylko moje. Moje i w sumie mężczyzny, który jako jedyny zasługuje na wszystko co pragnę mu dać. Zasługuje na największe zrozumienie z mojej strony. Na zaufanie, przyjaźń. Na rozmowę o wszystkim i o niczym - o każdej porze dnia i nocy. Zasługuje na spacer nawet kiedy jestem totalnie zmęczona całym dniem. Całkowicie zasługuje na sympatię moich rodziców. Zasługuje na największą miłość jaką tylko jestem w stanie go obdarzyć. Czasami kiedy się na niego złoszczę lub zrobię coś źle - zastanawiam się czy ja zasługuję na to wszystko. I podsumowując wszystkie moje błędy, których on mi nie wypomina - utwierdzam się w przekonaniu, że jest największym skarbem jakiego mogę tylko posiadać. / abstractiions.
|
|
 |
|
Nie żebym tęskniła i czekała czy coś takiego. / napisana
|
|
  |
|
` ja sam nie wiem jak to działa, wszystko dookoła się rozpierdala. / K.
|
|
|
|