 |
|
Koleżanka spytała mnie "czemu ciągle słuchasz jego ulubionej piosenki?". Odpowiedź jest prosta - TĘSKNIE.
|
|
 |
|
Ciebie już nie ma, ale nie szkodzi. Przecież zawsze na piątkowy wieczór mogę sobie kupić 0,7l.
|
|
 |
|
Obgadujesz mnie? To fajnie, bo o byle kim się nie mówi.
|
|
 |
|
Zaciskam wargi, do oczu napływają łzy. Serce jakby boli, a z twarzy znika uśmiech. Puszczam Twoją ulubioną piosenkę i wspominam wspólne chwile. Właśnie tak tęsknię.
|
|
 |
|
Pojawił się jesienią, a zimą już go przy mnie nie było.
|
|
 |
|
Odbiorę Cie jej, zobaczysz. Będę walczyć o Ciebie dopóki nie powiesz mi prosto w oczy, że tego nie chcesz.
|
|
 |
|
Za duża koszulka, za krótkie spodenki, za mało Ciebie, za dużo łez. [ogarnijsieszmato]
|
|
 |
|
Naćpany kretyn. [piiona]
|
|
 |
|
powodzenia w Szwecji kurwa. !
|
|
 |
|
Usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. Na palcach, podbiegła do drzwi. Ziewając, niezdarnie je otworzyła. Stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. Wręczył jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał :
- miłego dnia kochanie.
Zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. Przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział :
- i tak Cię Kocham. ♥
|
|
 |
|
ale zimno . - pizga, jak cholera. - odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach. - kurde, nie wzięłam rękawiczek. - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . - po prostu ją daj . - zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . - wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . - ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : - jebać to.
|
|
|
|