 |
|
Dziś na przerwie usiadłam z dziewczynami na ławce podszedł przysunął lawke usiadl obok i zaczęliśmy się klocic o to ze niby źle mu podałam prace domowa i każdy miał swoje zdanie , Az w koncu kolezanka mowi ej dobra nie kłóćcie się . A my dalej kłótnia a ona no weźcie spokój a my na siebie i na nią i w śmiech a on my tak zawsze. :D Potem widząc go ze swoją dziewczyną, nie to nie dla mnie .. Ale udawałam, przed znajomymi śmiałam się i wgl .. Śmiejąc się spojrzałam w ich stronę , moje i Jego spojrzenia się spotkały.. Uśmiech momentalnie zniknął z twarzy a w oczach i w sercu był tylko ból, cierpienie, złość… odwróciłam wzrok i zapatrzyłam się w zupełnie inny punkt .. Nagle wyrwał mnie głos przyjaciół autobus otrząsnęłam się i poszłam stamtąd. To cholernie boli kiedy widzę was razem .. nie chcę na to patrzeć jeszcze jutro wyjazd z klasą i z nim .. Cudownie .. Dziękuje kurwa -,-.. Boli…./cz.3 lokoko
|
|
 |
|
Podniosłam głowę nikogo nie było obejrzałam się a to On. I wiesz dziwnie to zabrzmi, ale poczułam się lepiej . To było dla mnie coś w rodzaju wsparcia. Uśmiechnęłam się i dałam radę na tej lekcji. Dałam.. Lekcja się skończyła, pierwszy wyszedł z klasy i stał przed klasą czekając na koleżanki.. wychodziłam i cały czas patrzyliśmy się sobie w oczy, uśmiechnęłam się delikatnie i poszłam. Wróciłam do domu, rzuciłam się na łóżko i myślałam cały czas o tym wszystkim, nagle dostałam sms-a od niego co zadane . Odpisałam i z tego wywiązała się większa rozmowa spytał się mnie czemu wgl nie rozmawiamy .. Poczułam się lepiej , wiedziałam, że jednak jeszcze istnieje ,że jednak zauważył i on , że wgl się do siebie nie odzywamy praktycznie .. Zdążyliśmy się już i tak pokłócić pisząc jak to my :)/ cz.2 ; lokoko
|
|
 |
|
I wczoraj myślałam, że wgl już nie istniejemy dla siebie ,że to wszystko jest bezsensu widzieć go codziennie. Te spojrzenia nasze na siebie w sumie wydawały się już takie nieznaczące . Krzyżując je nie widziałam w nich nic jedynie pustkę, czułam jakbym nic nie znaczyła ..Widziałam ,że z każda z dziewczyn siedziałeś śmiałeś się wszystko robiłeś.. A ja ? Ja czułam się nic nie znaczącą osobą, nie istniejąca .. Te zimne spojrzenia..Mijanie się bez słowa. Już miałam tego dość. Siedząc przed 4 lekcję czułam się okropnie nic nie umiałam, poza tym jakies przeziębienie mnie bierze bo cholernie chujowo się czułam, miałam wtedy niepohamowaną ochotę iść do niego i najzwyczajniej w świecie się do niego przytulić , ale nie mogłam Otarłam łzę, która mi spłynęła i weszłam do klasy.. Stojąc już w sali zaczęłam sie rozpakowywać , nagle poczułam dźgnięcie palcami w brzuch ./ .cz.1 lokoko
|
|
 |
|
Chcę położyć się koło Ciebie i po prostu opowiedzieć Ci o minionym dniu - słyszeć Twój śmiech i dopytywanie o coś z nutką niedowierzania, widzieć zdziwienie ustępujące rozbawieniu na Twojej twarzy. Obserwować Twoje oczy i słuchać jak podirytowanym głosem opowiadasz o rozegranym meczu, a jednocześnie uspokajająco mierzwić Cię po włosach. Przytulić się w końcu i słuchać Twoje serca, które być może stanowiłoby lekarstwo dla mojego łkającego teraz i bełkoczącego po cichu Twoje imię.
|
|
 |
|
Nie zarzucaj mi tylko, że Cię ignoruję. Nie odbieraj tego tak. Zrozum, że po prostu, gdy znajdujesz się w zasięgu moich dłoni, staram się ograniczyć reakcję organizmu do dreszczu przebiegającego wzdłuż kręgosłupa i karcę się w sobie, bo mózg już analizuje bodziec posłania łez do oczu.
|
|
 |
|
najtrudniej było nam nauczyć się rozmawiać. tak, rozmawiać. głupie, no nie? a jednak. nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać, bo nie potrafiliśmy mówić o rzeczach, które mogłyby zaniepokoić drugą osobę, rzeczy najważniejsze grzęzły w gardle tworząc wielką kulę, która zjadała nas od środka.
|
|
 |
|
Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów. Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz. Wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie oglądania się do tyłu .
|
|
 |
|
A On nie ma pojęcia ilu chłopakom dała kosza z Jego powodu. A to wszystko przez tą cholerną słabość do Niego i głupią nadzieję że coś z tego będzie.
|
|
 |
|
Nie śmiej się z nikogo kto robi krok do tyłu, on może właśnie bierze rozpęd.
|
|
 |
|
Czytając sms'a od niego sprzed kilku miesięcy, popijając wódkę, paląc papierosa i słuchając tej głupiej piosenki, którą on jej puszczał, zastanawiała się, co to właściwie jest miłość.
|
|
 |
|
' a znasz to uczucie , gdy rozdziera Cię od środka . to nie miłość ani tym podobne . to ta wredna dziwka mieszkająca w Tobie próbuje się wydostać . nie po to byś się przespała z pierwszym lepszym , ale byś wreszcie pokazała na co co Cię stać i uwolniła swój wewnętrzny seksapil . nie zabraniaj jej , niech wreszcie zobaczy słońce .
|
|
|
|