 |
"powiedz mi, na czym to wszystko polega? na olewaniu siebie i czekaniu na to, kto pierwszy się odezwie? na kilku smsach i paru spotkaniach? na samych słowach? nie masz czasu? ciągle jesteś gdzieś, dla kogoś. ale nie dla mnie. zrezygnuj z czegoś. nawet jeśli tym czymś miałabym być ja. nie chcę kolejnej fikcji. to czyny świadczą o nas, kocie. więc zastanów się czym jest dla ciebie, ten pożal się Boże, związek. " ♥ / tusiaxpraga
|
|
 |
Podobno Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, a ja jakoś nie wyobrażam sobie Boga siedzącego o 3.14 na parkowej ławce, z kubkiem taniego wina w ręce i krzyczącego na cały park "kurwa, znowu! znowu wszystko się spierdoliło!"
|
|
 |
Był powodem, że co rano wstawałam z uśmiechem na twarzy, bez względu na to jaka była pogoda. to na jego widok, moje serce rozsadzało mi klatkę . To właśnie, on był głównym bohaterem moich snów, kreatorem uśmiechu. Był całym, moim szczęściem. Wszystkim, tym co miałam. Pisząc, to z pewnej perspektywy czasowej,ze łzami w oczach, dochodzę do wniosku, że jest mi żal, to wszystko pisać, w czasie przeszłym, a nie teraźniejszym.
|
|
 |
'Remember, each of us is worth something.'
|
|
 |
przytul moje serce, usmiechnij sie, pozwol mi byc soba i zaakceptuj mnie. po prostu kochaj
|
|
 |
-Bądź !
- po co ?
- bo życie mnie przeraża , bo boję się samotności , bo . . . gdy jesteś , wszystko inne zostaje gdzieś daleko ,
bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra . Bo twój uśmiech sprawia , że moje myśli są bardziej poukładane ,
spokojniejsze . . .
|
|
 |
Czasami mam ochotę o wszystkim zapomnieć i żyć marzeniami ...
|
|
 |
Teraz się pozbierałam . nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać . ale jestem . wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień . nie utrudniaj mi tego . nie wracaj .
|
|
 |
kieruję się sercem, pieprzę rozum, bo tylko to co czuje serce, pozwala żyć. / Endoftime.
|
|
 |
Byliśmy od kilku dni razem. Zgadaliśmy się coś o Twoim powrocie do Polski. Powiedziałeś że wrócisz na początku drugiego tygodnia ferii . Było trochę inaczej . Zrobiłeś mi niespodziankę wróciłeś w pierwszym tygodniu ferii . Tego dnia miałam dyżur w wolontariacie, minął jakiś czas od mojego powrotu. Zadzwoniłeś powiedziałeś żebym wyszła na ulice że stoisz pod moim domem. Byłam w szoku. Wybiegłam z domu. Kurtkę wzięłam w rękę. Przytuliłam się mocno do Ciebie . " Cześć Kochanie. Niespodzianka się udała? I zaraz jeszcze oberwiesz" - powiedział . W lekkim szoku powiedziałam " Tak Kotku udała się. Za co oberwę. ?" - " Wiesz do czego służy kurtka? Chcesz być chora.! " - " Ok kotku już nakładam nie krzycz " . Wróciłam do domu coś ok. 3 nad ranem .
|
|
 |
Chcieliśmy spróbować od nowa ale nam nie wychodziło. Nie miałam do Ciebie zaufania , nie umiałam powiedzieć o Tobie nic miłego. Częste kótnie wyzwiska. Rozstanie i kolejny powrót do siebie . To było w grudniu jak postnowiliśmy do siebie wrócić . Święta jakoś przeszły ja w Polsce Ty w Londynie. Ale miałeś wrócić na sylwka. Nie wróciłeś. Pokłóciliśmy się wtedy tak cholernie że nie poszłam na imprezę . Zostałam w domu. Następnego dnia zadzwoniłeś przeprosiłeś. Po dwóch tygodniach wróciliśmy do siebie. Po raz kolejny . Niby bez sensu ale stwierdziliśmy że musimy spróbować.
|
|
|
|