Nie rzuca sie do mnie gdy nie odbieram telefonu,
nie wydziera sie do mnie jak późno wracam do domu,
nie kłóci sie o strone łózka po której ma spać,
nie popisuje sie przed kolegami,
nie wypomina mi braku czasu dla niego,
w ogóle... mało mówi;p
czasami bywają tak bardzo złe dni, że chce się przestać istnieć przynajmniej na moment. wszystko co zrobimy wychodzi nam gorzej niż zwykle. bo przewrócimy kubek z poranną kawą zalewając notatki które
my , z XXI wieku - rozbijający atomy , zdobywcy księżyca , wstydzimy się miękkich gestów , czułych spojrzeń , ciepłych uśmiechów . kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi . kiedy przychodzi miło