 |
|
1.Powiesz mi ? Powiesz co ze mną właściwie się dzieje ? Powiesz dlaczego czytając stare wiadomości ściska mnie w gardle? Powiesz mi dlaczego znów moje oczy zachodzą łzami a ręce drżą na wspomnienie o Tobie ? Skąd bierze się uczucie pustki w moim sercu? Co takiego ze mną zrobiłeś ? Jak udało Ci się włamać do mojego wnętrza kradnąc przy tym "pudełko" ze zdrowym rozsądkiem? Wytłumaczysz mi czemu to zrobiłeś ? Po co wpajałeś we mnie uczucie nadziei? Nadziei ? Tak to się właśnie nazywa? To że tęsknię,myślę, czekam ? Czy to jest właśnie nadzieja ? Powiesz mi jaki miałeś w tym wszystkim cel ? Wkroczyłeś do mojego świata.. Sprawiłeś, że uwielbiałam z Tobą rozmawiać, dawałeś poczucie zrozumienia i bezpieczeństwa.. Kurwa wyjaśnij mi dlaczego to robiłeś ? Dlaczego pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do Ciebie .. Dlaczego.. I co teraz? Skoro już tak się stało. Skoro i tak cholernie boli Twoja nieobecność.. Powiedz mi co dalej. Proszę.
|
|
 |
|
po czym poznać samotną osobę ? zawsze wie co robić w deszczowe dni . zawsze można do niej zadzwonić . zawsze jest w domu . PIEPRZONE ZAWSZE !
|
|
 |
|
są słowa, których usta nie powinny mówić, a uszy słyszeć.
|
|
 |
|
Tak, tak. Kiedyś płakałam, krzyczałam, waliłam pięściami w ścianę, piłam. Kiedyś. Teraz nauczyłam się milczeć, milczeć cały czas.
|
|
 |
|
Ej, wiem, że to przesada, ale chyba mam już dość. / Kajman
|
|
 |
|
odejdź.. już dłużej nie potrafię udawać że jesteś dobry, odejdź i trzaśnij drzwiami / i.need.you
|
|
 |
|
Skłamałabym mówiąc, że sobie nie radzę po jego odejściu. W dzień rozstania popłakałam chwilę, a następnego dnia zapomniałam o tym,że coś się spierdoliło. Spotykam się z ludźmi, wychodzę, śmieję się, nie zamykam w sobie i w sumie to chyba tylko w mojej wyobraźni wygląda to tak tragicznie. Okazało się, że jestem silniejsza niż oczekiwałam, że poradzę sobie ze wszystkim, nawet jeśli on nie trzyma mnie za rękę./esperer
|
|
 |
|
Pierwsza rysa powstaje już pierwszego dnia związku. Wraz z upływem czasu się powiększa, a ostatecznie rozpadacie się na dwie części w dniu rozstania. Właściwie wasz koniec był pewien od pierwszej jebanej sekundy, kiedy zaczęliście być szczęśliwi./esperer
|
|
 |
|
Myślisz, że wraz z odejściem ukochanej osoby, odejdzie jakaś ważna cząstka Ciebie. Gówno prawda. Popłaczesz jakiś czas, będziesz sądzić, że Twoje serce łamie się na pół, a Ty możesz tylko bezradnie się temu przyglądać. Nie możesz znaleźć sobie miejsca, bo każde jest jakieś obce. Potem? Potem żyjesz dalej. Przestajesz zauważać, że już nie czekasz, że w sumie to już przeszłość jest Ci obojętna. Idziesz do przodu, poznajesz nowych ludzi, zakochujesz się, nienawidzisz, bawisz się jak dawniej, pijesz i okazuję się, że właściwie świat się nie skończył, a Ty nadal jesteś szczęśliwy./esperer
|
|
 |
|
Całował mnie, a ja nie czułam nic, jakby to wszystko działo się poza mną, jakby jego wargi wcale nie spoczywały właśnie na moich. W jego oczach widziałam ten błysk, a we mnie był tylko wstręt do niego i dwa razy większy do siebie, Udałam, że wszystko jest dobrze, chwyciłam znowu jego rękę i wszystko tłumaczyłam sobie stresem związanym z nową sytuacją. Kiedy wracałam sama do domu ryczałam jak małe dziecko, tarłam wargi rękawem i plułam co jakiś czas, jakbym brzydziła się własnej osoby. Łzy spokojnie płynęły sobie po policzkach, a usta poczerwieniały od prób pozbycia się z nich jego smaku. Wtedy zrozumiałam, że to nie stres, że wszystko siedzi we mnie. Wiem, że narazie żadne wargi nie zsynchronizują się z moimi tak idealnie jak wtedy, że nie będzie już tak samo i moje próby zapchania tej pustki czymkolwiek, kończą się tym, że cierpię jeszcze bardziej./esperer
|
|
|
|