 |
|
Dlaczego Ciebie tutaj teraz nie ma? Dlaczego pozwalasz by me serce krzyczało w próżnię? Zgadzasz się, by wyrwano mi je z piersi i zdeptano? By krzątało się po kątach nie mogąc znaleźć własnego miejsca i sensu istnienia? Powinnaś tu być rozumiesz? Przecież miałem teraz tulić Cię do snu, muskać delikatnie wargami Twoją szyję i tym samym wywoływać uśmiech na Twojej twarzy. Gdzie jesteś? - głos pustym echem odbija się od ścian. Wyrwałaś mi serce i zamknęłaś drzwi zabierając klucz. Jak mam teraz żyć ze świadomością, że moje niebo pada mi wprost pod stopy utrudniając istnienie, które bez Ciebie i tak jest wystarczająco trudne? Światła gasną, a miasto powoli tuli się do snu. Gdzieś tam jest moje życie ukryte w Twoim ciele, więc musisz wiedzieć skarbie, że póki nie wrócisz, ja nie będę istniał. I właśnie teraz, gasząc papierosa i ksztusząc się dymem, uświadomiłem sobie, że straciłem coś ważnego, straciłem coś, co było nadzieją na lepsze jutro, którego tak się obawiam./mr.lonely
|
|
 |
|
Sam na sam tylko ja i ten stan, kiedy wdycham samotność.
|
|
 |
|
- Nie mogę , - Nie ma mnie , - Napiszę potem , - Może jutro , - Później , - Nie teraz , -Nie mam czasu .. Wszyscy się spieszą. Ciągle są zajęci. Coraz częściej spotykam się z takimi odpowiedziami.. Kiedy jednak potrzebują pomocy nie pytają czy ja mam czas, czy mogę.. Doszło do tego, że nawet przyjaciele wpisują mnie w grafik w miejsca, w których są akurat "wolni", a takich miejsc jest coraz mniej .. Mam się prosić o to abym mogła pogadać z przyjaciółką, przyjacielem.. ? no proszę .. Tak jak podejrzewałam. Właśnie spełniają się najgorsze myśli z przed kilku miesięcy. Czułam że to wszystko się tak potoczy. Nie chcę już nic. Nie potrzebuję niczego ani nikogo. Zostałam sama. Nie mam nikogo. Wszystkich przepraszam za moje zmienne nastroje. Już nie będę. Zachowam wszystko dla siebie . Nie będę obarczać już nikogo moimi problemami. Tak będzie najlepiej
|
|
 |
|
Myślisz że swoim odejściem zniszczysz mi psychikę bo będę za tobą bardzo tęsknić. Otóż się mylisz. Gdy odejdziesz będę taka szczęśliwa jak nigdy w życiu. Bo moje szczęście niszczyłeś tylko sam ty.
|
|
 |
|
Dni, kiedy kładzie głowę na moim ramieniu i mówi jak ważny dla niej jestem są najwspanialszymi w moim życiu. Czuję ciepło wkradające się w moje serce i w każdą tkankę, która zagnieździła się w moim ciele. Uśmiechnęła się do mnie przed chwilą wiesz? Za każdym razem jej twarz mówi coś innego. Teraz powiedziała, bym przestał o niej w końcu pisać, wspomniała coś, że to ją peszy i zabawnie zmarszczyła brwi, a ja momentalnie w sercu poczułem jeszcze większą chęć opisania tego, jak ważnym elementem życia jest dla mnie. Wczoraj powiedziała, że mamy jedno serce, wspólne, że tylko razem jesteśmy w stanie funkcjonować. Teraz wpatruje się we mnie i ukradkiem podjada mi cukierki. Za każdym razem, kiedy moje oczy odnajdują jej uśmiechniętą twarz, mam coraz większą pewność, że jest tą, dla której urodziła mnie matka./mr.lonely
|
|
 |
|
Są ludzie patrzący na mnie jak na totalnego debila, nie będę się tym przejmować życie to tylko chwila.
|
|
 |
|
Witaj w moim świecie, tu nie dzieje się nic raczej. Poza tym, że wiesz czym jest szczęście, ale możesz tylko patrzeć.
|
|
 |
|
Jedna wielka niewiadoma, rzuca na nas dziś cień.
|
|
 |
|
2.Są też rodzice, którzy tak na prawdę nie wiedzą co się ze mną dzieje bo gram przed nimi tak jak przed wszystkimi innymi zwykłą nastolatkę bez większych problemów. Był ze mną człowiek , którego ceniłam szczególnie. Wydawało mi się, że jest on zupełnie inny niż wszyscy faceci na świecie. Łudziłam się , że na prawdę z nim będzie innaczej . Cóż kolejny raz się pomyliłam. Standardowo. A teraz? Jest sobota . Zamiast bawić się na imprezie (przecież są wakacje) Siedzę przed komputerem, po policzku płynie łza, trzymam puszkę piwa choć samemu smakuje to niezbyt dobrze i co .. I zastanawiam się nad tym kiedy w końcu wyjdzie dla mnie słońce .. i czy w ogóle mogę na to liczyć ..
|
|
 |
|
1. hm .. I co teraz ? Jak mam dalej żyć. Dlaczego nie potrafię sobie niczego ułożyć.? Tkwię w takim " przeklętym " stanie już jakieś dwa lata. Od pewnego listopadowego dnia a dokładnie czwartego dnia tego miesiąca posypało mi się życie. Ale starałam się być silna. Jednak za każdym razem gdy ,myślałam , że już jest dobrze życie kolejny raz śmiało się ze mnie i pokazywało, że jednak nie..Co mam w tym momencie ? Trzy przyjaciółki z którymi spotykam się tak często, że aż nie pamiętam kiedy ostatnio. Mam również przyjaciela bo jak tu mogłabym zapomnieć o tym wspaniałym człowieku, który potrafi wbić mi sztylet słów prosto w serce raniąc tym samym moje uczucia, powodując paraliż duszy, potok łez, uczucie nienawiści do całego świata. Ze mną również jest szereg znajomych , którzy są "ze mną" blisko - ale tylko na facebooku. W realnym świecie nie mogłabym liczyć na żadnego z nich . A z niektórymi nawet nie jestem na " cześć "
|
|
 |
|
nie doceniamy chwil, dopóki nie staną się wspomnieniami.
|
|
|
|