 |
|
I masz problem, że oddycham twoim tlenem. To złap go w słoik i przypierdol cenę.[ Hi Fi Banda ]
|
|
 |
|
Dziś mogę grać o wszystko, lecz nie wszystko mi jedno. /Chada&Pih
|
|
 |
|
i życzę Ci byś nie musiała oglądać się wstecz by móc być szczęśliwą i cieszyć się z drobiazgów.
|
|
 |
|
biliśmy. przeminęliśmy. kolejna zima...
|
|
 |
|
Ty patrzysz w moje oczy, widzisz pieprzoną pewność/
|
|
 |
|
Rzeczywistość to suka, witamy się o świcie./Chada&Pich
|
|
 |
|
Nic ponad moje siły, nic mnie nie ogranicza,
Mam pierdolony upór, jebaną wole życia. /Chada&Pih
|
|
 |
|
I chyba pokochałam życie, pomimo wszelkich przeciwności. Przecież drugiego nie będzie.
|
|
 |
|
pamiętasz ? to nie był byle jaki podryw , jeszcze nie wiedziałem , że się kłócisz o swoją część kołdry . / pih . < 3
|
|
 |
|
'Mam nadzieję,że ujrzymy światło zanim to wszystko legnie w gruzach'/ 2Pac-Ghetto Gospel
|
|
 |
|
piękna bajka bez równie pięknego zakończenia. / ravennn
|
|
 |
|
Strzepała popiół na chodnik zaciągając się ponownie papierosem.Czuła jak dym tytoniowy wypełnia jej płuca relaksując przy tym całe jej ciało,jednak nie powstrzymując łez.Przysiadła na krawężniku.Czuła wstręt i pogardę do siebie.Dookoła panowała głucha cisza i przerazajaca ciemnośc.Nagle usłyszała za sobą kroki.Wzdrygnęła się,jednak nie wystraszyła-Co tu robisz?Palisz?!-usłyszała.Od razu rozpoznała ten głos.Zaśmiała się cicho-Odejdz-rzekła nabierając dym w płuca.Jednak mimo jej prośby nie odszedł lecz wyrwał jej papierosa z dłoni i zdeptał na chodniku-Nie rozumiem ja.Rzuciałam Cie,a mimo te.go tu jestes-powiedziała i podniosła się-jesteś pijana-szepnął-To co?!Ty też chcesz mnie zgwałcić?!Korzystaj,moze tym razem nie będę tego pamiętać-sykła wybuchając płaczem.Nie był pewny czy dobrze usłyszał lecz gdy spojrzał na nią zrozumiał wszystko.Mówiła prawdę.Podszedł przytulając jej kruche ciało-Nie chciałam-szepnęła wtulając mu się w ramiona.-Juz nikt nigdy Cię nie tknie ! -obiecał || pozorna
|
|
|
|