 |
|
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych. /ktoś
|
|
 |
|
- nie byłem aż tak pijany . - nie , wcale stary , zobaczyłeś siebie w lustrze i wyzywałeś na solówkę ./ ktoś .
|
|
 |
|
Przyjaźń jest wtedy, gdy dwie osoby mają tak samo zryte banie. / ktoś.
|
|
 |
|
Żegnaj na zawsze. Zapomnij co było. Przepraszam za kłopot. Dziękuję za miłość... /ktoś
|
|
 |
|
już zaczynam podskakiwać jak debil, celować w kogo tylko się da kryjąc równocześnie twarz i jedyną ambicją jaka mną obecnie miota jest włożenie rękawic i powieszenie sobie tuż obok worka treningowego. fazo na boks, dawno Cię nie było.
|
|
 |
|
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych.
|
|
 |
|
ta cholera bariera, kiedy szliście razem miastem, obejmował Cię ramieniem na wysokości barków; kiedy chciałaś, żeby obniżył rękę przesuwając ją na talię, potem przytulił Cię do siebie szepcząc, że jesteś najważniejsza. ale był ten strach, że nie zrozumie, że zepsujesz to co masz, stracisz to doszczętnie. potrafiłaś wydusić tylko ciche 'głupku, przestań', gdy zaczynał Cię łaskotać, choć właściwie chciałaś wymruczeć cholerne 'ej, kocie' i odpowiedzieć jakoś na Jego gest. przeszkadzał Ci dystans, obawa, że Twoje serce nie da rady tego wytrzymać.
|
|
 |
|
weszła mi z zabłoconymi butami w życie - nie tak jak wcześniej, z pomocną dłonią, ze szczerością w oczach. z ciekawości. idealnie wygrzebywała informacje z każdego skrawka mojego ciała, a potem znając już wszelkie szczegóły - zgniotła mnie zabierając najważniejsze mi osoby. zniszczyła odbierając miłość. ona, nazywana niegdyś 'siostrą'.
|
|
 |
|
Generalnie rzecz biorąc, muszę stwierdzić, że wyglądasz mi na zurbanizowanego, bezmyślnego porosta.
|
|
 |
|
Wpierdalasz mi się do serca jak komornik na meline .
|
|
 |
|
C:\JA\Cialo\Klatkapiersiowa\Serce\TY.rar
|
|
|
|