 |
|
Początki są najtrudniejsze,z czasem się przyzwyczajasz,przyswajasz to sobie,radzisz z samotnością,wiesz,że co dziennie rano musisz ruszyć dupe i pokazać się światu mimo swojej największej niechęci,założyć przed ludźmi co najgorsze najbliższymi maskę ze sztucznym uśmiechem i przetrwać kolejny dzień. Dopiero w nocy wypuszczasz z siebie wszystkie emocje siedząc z kubkiem goracej herbaty i dresie. Tak,to przez niego. / burdeel
|
|
 |
|
życie to suka.. a nie, czekaj, jednak ty nią jesteś.
|
|
 |
|
Jest dobrze . - mówiła zapłakana z żyletką w dłoni gotowa na smierć. [net]
|
|
 |
|
Zarzuciłam na siebie bluzę z kapturem i wyszłam z budynku trzymając w ręce kawę na wynos. opierałam się o jeden z budynków starego miasta i wzięłam gorący łyk, który przyjemnie drażni moje gardło. wpatrywałam się w ogromne kałuże, które niespokojnie zbliżał się ku moim trampkom. zamknęłam oczy. przewijałam w głowie kilka ostatnich dni biorąc spazmatyczne oddechy. czułam zapach kawy, który otulał moje nozdrza i mocny zapach jego perfum. jakby tam stał. tuż obok. wysiliłam swoje kąciki do nieśmiałego uniesienia ku górze kiedy poczułam gorący oddech na czubku głowy. otworzyłam speszona oczy i ujrzałam jego. stał naprzeciwko wpatrując się we mnie z zaciekawieniem. - długo tu stoisz? - spytałam próbując wyminąć go i wskoczyć w największą kałużę. zagrodził mi drogę i wziął moją rękę wytrącając mi moją kawę. tupnęłam nerwowo kopiąc go lekko w kostkę. - wystarczająco długo żeby się w Tobie zakochać. - szepnął mi na ucho śmiejąc się rozkosznie.
|
|
 |
|
Te twoje teksty ' tęskniłem wiesz? ' już mnie nie wzruszają, ale nadal coś mi dryga w sercu.
|
|
 |
|
Żyję na tym świecie już dosyć długo by stwierdzić iż jesteś dziwką.
|
|
 |
|
mięsny jeż, mięsny jeż, ty go zjesz, ty go zjesz!
|
|
 |
|
Piątko melanżo plusiko ! ♥
|
|
 |
|
Niepotrzebnie wtedy na siebie spojrzeliśmy . ( poossij )
|
|
 |
|
I to że znalazłam chłopaka nie znaczy , że przestałam Cię kochać . [ dzyndzelek ]
|
|
 |
|
Nie potrafisz prawda ? nie potrafisz obejść się bez tego spojrzenia .
|
|
 |
|
oboje uśmiechaliśmy się tym gorzko-słodkim uśmiechem , z jakim wyobraża się coś , czego pragnie serce , ale czego obawiałaby się głowa .
|
|
|
|