 |
|
Nieważne jak mocno uderzasz, ale jak mocny cios potrafisz przyjąć od życia i iść dalej. Ile możesz znieść i ciągle iść naprzód. Tak się wygrywa - użalanie się nad sobą nie przynosi rozwiązania.
|
|
 |
|
Ułamek sekundy. Usta przy ustach. Moja dłoń penetrująca Twój brzuch, delikatnie muskająca zarysy mięśni. Twoja ręka błądząca po moim biodrze. Skupienie się jedynie na własnych, nerwowych oddechach. Oddanie się chwili, pragnąc żeby trwała wiecznie. Nagłe odsunięcie się od siebie i pytanie błądzące po głowie; 'co my robimy?'. Nabranie oddechu i ponowne zderzenie ustami. Przecież przesiąknięcie do cna pożądaniem bez obaw o nadchodzącym uczuciu, które później przerodzi się jedynie w cierpienie, jest czymś niemal idealnym. to jak opychanie się słodyczami bez konsekwencji. Smaczna konsumpcja, bez obaw o szerokich biodrach.
|
|
 |
|
Zapukałam do drzwi, za którymi znajduje się utopia. Taki wymarzony świat. Tak, to drzwi Twojego pokoju./anotherme
|
|
 |
|
Powiedz jej skąd w Tobie tyle złości. Dlaczego ranisz ją nie zważając na ból. Wytłumacz jej dlaczego ją kochasz. Mów to jej. Mnie już nie ma./anotherme
|
|
 |
|
Jednym spojrzeniem burzysz całą konstrukcję.
|
|
 |
|
i wiem, jakie to wszystko jest żałosne . wiem, że ja jestem żałosna znowu z Tobą rozmawiając, po tym, co wydarzyło się ostatnio . nie chcę znowu tęsknić za naszymi rozmowami, płakać w poduszkę, spotykać się z innymi, w celu szukania drugiego ciebie . zrozum, ja już tak nie potrafię . jestem na to za słaba. nie umiem bez Ciebie.
|
|
 |
|
proszę Cię o jedno. usiądź i pomyśl. zastanów się, czego oczekujesz od życia, co jest dla Ciebie ważne, i o co jesteś gotów walczyć. pomyśl też, co jest bez sensu, i z czego czas zrezygnować. dokonaj analizy swojego serca, i powiedz mi, gdzie, po której stronie tego wszystkiego jestem JA. czas to zrobić. przemyśl to, bo moja cierpliwość też ma swoje granice, a swoim zachowaniem sypiesz sól na moje rany.
|
|
 |
|
ile jeszcze ran, no powiedz, ile?
|
|
 |
|
ile jeszcze ran, no powiedz, ile?
|
|
 |
|
Nienawidzę płakać przy innych. Pokazywać bezradność.
|
|
 |
|
mimo, że tak często mnie ranisz, nie potrafię z Ciebie zrezygnować. a wiesz dlaczego? bo nie rezygnuje się z osób które się kocha.
|
|
 |
|
zastanawiam się co jeszcze musi się stać, żebyś docenił moją obecność i to jak bardzo mi na Tobie zależy.
|
|
|
|