 |
|
I gdy tak myślę, to tak rozpaczliwie tęsknię za Tobą, że chce mi się płakać. I nie jestem pewna, czy z tego smutku, że tak tęsknię, czy z tej radości, że mogę tęsknić.
|
|
 |
|
Łatwiej zakochać się, nie kochając niż odkochać, kiedy się kocha...
|
|
 |
|
- Masz rację, przepraszam. - Nigdy więcej tak nie mów. - Kocham Cię. - Natomiast to mów zawsze. // Federico Moccia - Mężczyzna, którego nie chciała pokochać.
|
|
 |
|
Mężczyźni, którzy kochają, są zazdrośni. // Federico Moccia - Mężczyzna, którego nie chciała pokochać.
|
|
 |
|
Ale taka właśnie jest miłość, im więcej się przebacza, tym bardziej jest się szczęśliwym. // Federico Moccia - Mężczyzna, którego nie chciała pokochać.
|
|
 |
|
- Za bardzo mnie kochasz. ― mówił. - Nigdy nie kocha się za bardzo.
|
|
 |
|
W życiu najczęstsze są dwie sytuacje: albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał Ci spieprzać.
|
|
 |
|
Bo w życiu przychodzi taki moment, gdy podejmujesz tą najważniejszą decyzję. Obiecujesz drugiej osobie przy świadkach, wierność, miłość i że już nigdy nie opuścisz. Podejmujesz odpowiedzialność za osobę, którą kochasz, którą pragniesz i którą chcesz z całych sił. Podpisujesz kontrakt z Bogiem, że tu na ziemi będziesz dbał o swoją połówkę jak coś najcenniejszego, będziesz pielęgnował tą miłość na zawsze. I ja właśnie podjęłam taką decyzję i wiem, że jest ona słuszna i nigdy nie będę jej żałować.
|
|
 |
|
I wiesz ? Kiedyś przez przypadek uświadomisz sobie, że to ja byłam tą jedną na milion. Tą, której nie pozwala się odejść, bo ona nie wraca.
|
|
 |
|
Na pamięć znam już Twoją nieobecność...
|
|
 |
|
jeszcze kilka miesięcy temu wskoczyłabym za Tobą w ogień. a dzisiaj? dzisiaj z chęcią bym Cię w niego wepchnęła - z uśmiechem na twarzy, jak na zimną sukę przystało.
/veriolla
|
|
 |
|
to takie dziwne, w sumie nawet przygnębiające, że stoisz obok człowieka, który kiedyś był dla Ciebie wszystkim, i nie czujesz nic. dosłownie ramię w ramię - czujecie się nawzajem, a nawet na moment nie przeniknie Was chociaż odrobina emocji. patrzysz na Niego, i przypominasz sobie jak był dla Ciebie na każdym kroku i zakręcie Twojego życia, jak wyciągał pomocną dłoń, która teraz zaciśnięta jest w pięść, jak doradzał ustami, które dziś nie potrafią wydobyć z siebie słowa. patrzysz na Niego, i zastanawiasz się jak to wszystko mogło Wam tak uciec, jak to przeminęło - jakim sposobem oddaliliście się od siebie w tak zastraszającym tempie.. i wtedy między Was wkracza pieprzona duma - ta sama, która zjebała wszystko, gdy żadnemu z Was nie pozwoliła powiedzieć prostego "przepraszam".../veriolla
|
|
|
|