 |
|
koleś nie czaje Cięę ... : | . masz laske taa ? to po chuj piszesz do mnie,że tesknisz , że kochasz, że chciałbyś ze mna być ? yyyy..to jest żałosne .. ; ]
|
|
 |
|
chciałaby z nim być już do końca tego wszystkiego, co ich otacza . ; *
|
|
 |
|
Bo teraz do mnie doszło, że nic ani nikt ciebie nie zastąpi nawet jakbym starała się najmocniej na świecie..Nie jestem w stanie o Tobie zapomnieć.. To po prostu musi odejść samo.. powoli.. niezauważalnie. Aż któregoś dnia spostrzegę.. że żyję, oddycham już nie dla ciebie tylko dla siebie. Ale to potrzebuje czasu..
|
|
 |
|
Każde zdarzenie jakoś zmienia człowieka.. w pewien sposób zostawia w nim swój ślad już na zawsze.. I tak kształtuje się charakter.. U niektórych następuje to wcześniej.. Ludzie którzy przeżyli dużo cierpienia.. stają się nieufni..nie wierzą w lepsze jutro ani bezinteresowność boją się angażować i tak naprawdę boją się samego życia. Ludzie którzy nie cierpieli nigdy tak naprawdę i zawsze im wszystko wychodzi są ponoć bardzo radośni i wierzą w swoją wartość. Piszę ponoć gdyż nigdy tego nie doświadczyłam. Może to i moja wina.? Ale to nie ważne teraz powinieneś wiedzieć skąd się biorą tacy ludzie jak ja.. na początku wszyscy jesteśmy tacy sami.. Tylko niektórzy przeżywają za dużo i to ich zmienia już na zawsze.
|
|
 |
|
I wiesz co nienawidzę, że zamiast porozmawiać ze mną, Ty wolisz siedzieć sama.. ahh ta. Zapomniałam nie jesteś sama masz swojego nowego przyjaciela. Tylko, że to ja się kurwa martwię co się dzieje jak będąc 40 min w domu dzwonie do Ciebie a ty nie wróciłaś z filmu który oglądałyśmy razem. Ale nie. nie będę się już martwić mam dość skoro sama masz na mnie wyjebane.
|
|
 |
|
Nie udawaj, że obchodzi cie co u mnie..!
|
|
 |
|
uwielbiam kiedy całujesz moje usta... później nagle przestajesz i mówisz te słodkie słowa 'Kocham Cię. maleńka ; *** ' .
|
|
 |
|
A kiedy w końcu zniknę.. może zauważycie, że jednak coś znaczyłam.. Ale będzie za późno.!
|
|
 |
|
Bo to niemożliwe alby uciec z domu.. nie rujnując komuś życia.. / film
|
|
 |
|
Mogłeś moim być kryzysowym nazeczonym!
|
|
 |
|
Heh. I upragniony weekend. Drogi weekendzie wiesz, że ratujesz mi życie.? Mogę oderwać się od wszystkiego zakopać się w pościeli i udawać, że nie mam żadnych problemów.! Uwielbiam Cię.! (co tydzień ratujesz mi życie a to już poważna zasługa.)
|
|
 |
|
Dlaczego tak jest.. że ludzie zakochują się bez wzajemności.? A potem leczą się z tej chorej miłości do kogoś. Próbują normalnie żyć.. ale wcale im to nie wychodzi.. udają przed wszystkimi, że jest ok. a tak naprawdę nie mogą już wytrzymać ciężaru tej toksycznej miłości. Po co to wszystko.? Czy życie nie byłoby łatwiejsze bez takich problemów.?
|
|
|
|