 |
|
Ja na dzień dobry chcę powiedzieć do widzenia
I nie chcę z wami mieć już więcej do czynienia
|
|
 |
|
Kupujesz meble. Wmawiasz sobie, że ta sofa starczy ci już do śmierci. Kupujesz tę sofę, a potem przez parę lat żyjesz z błogim poczuciem, że cokolwiek się stanie, problem sofy masz rozwiązany. Potem kupujesz komplet talerzy. Potem idealne łóżko. Zasłony. Dywan. Rozumiesz o czym mówię?
|
|
 |
|
To kupa trzymających się na słowo honoru brązowych cegieł.
|
|
 |
|
Ludzi się nie rani, rani się drani.
|
|
 |
|
Główny bohater moich snów ma nieuleczalną chorobę niezdecydowania, prymitywną potrzebę łamania serc dziewczynom i nad wyraz perfidny urok osobisty.
|
|
 |
|
po co płakać skoro można się najebać ?
|
|
 |
|
Nie umiem chodzić po wodzie, po wódzie też tylko ledwo, ale nawet wtedy nie mam w dupie i nie jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
Musisz objąć mnie mocno, gdy wchodzimy gdzieś razem. I mieć tą świadomość, że masz najlepszą pannę. I dać mi swobodę, a nie zerkać co minutę. I mieć w oczach tą pewność, że i tak tu wrócę.
|
|
 |
|
Ta zasada jest niektórym pewnie dobrze znana, od zajętych chłopaków trzymamy się z dala.
|
|
 |
|
Bóg uczynił nas najlepszymi przyjaciółkami, bo dobrze wiedział, że nasze mamy nie zniosłyby nas jako siostry.
|
|
 |
|
Ani ja nie jestem łatwa, ani ze mną łatwo nie ma.
|
|
|
|