 |
|
" Miłośc - ludzie z którymi będziesz nią związana.. wybierasz ty.
Przyjaźń - ludzie którzy cię nią obdarza .. wybierają ciebie.
Więzy- tak jak rodzinne... na to nie masz już wpływu. "
|
|
 |
|
Mój fioletowy sweter nadal pachnie Twoimi perfumami, wiesz?
|
|
 |
|
Kiedyś, bez żadnego słowa mogłam podejść i przytulić się do Ciebie. Stanąć na palcach, żeby dosięgnąć do Twoich ust, które po chwili całowałam. Kiedyś miałam Ciebie, moje życie było jak z bajki. Dosłownie: moje życie było idealne. Kiedyś byłam szczęśliwa. Ale.. tak, to było kiedyś.
|
|
 |
|
ciekawe czy on wie, że jest dla niej naprawdę bardzo ważny..czy wie, że mimo tych gorszych dni, tego braku humoru, nic a nic się nie zmienia.. czy wie, że myśli o nim w każdej sekundzie - co robi, o czym myśli.. ciekawe czy zdaje sobie z tego sprawe,że z dnia na dzień jest bliższy jej sercu.. czy zna dokładnie jej uczucia, które głębią się w niej już od dłuższego czasu... czy po prostu wie ,że jest najlepszym jej przyjacielem.. czy wie , że gdyby nie on nadal była by tylką smutną , zagubioną dziewczyną.. czy wie że jest dla niej naprawdę wszystkim?!
//f
|
|
 |
|
Wakacje minęły bezpowrotnie. Tęsknię za Tobą , czy nie może być odwrotnie?
Mimo iż lato to było nieudane - ciągle nim żyję i rozmyślam nieustannie. Nic tylko być przy Tobie chcę - gdzieś mam , że niewiele o Tobie wiem. Myślami powracam do dnia , w którym Cię ujrzałem , dlaczego wtedy kłamałem ? Po prostu chciałem Ci zaimponować , nie potrafiłem nic, tylko improwizować. Wciąż szukam tego ukojenia , tego spokoju , lecz nadal nie mogę znaleźć zaspokojenia i nie potrafię wyjść z tego gnoju. Chciałbym poczuć Twój zapach i usłyszeć kilka ciepłych słów , niestety , nie doświadczyłem tego w żadnym z moich snów.- Bartek R.
|
|
 |
|
gdy widzę twój uśmiech, to nie potrafię opanować swojego. gdy napotykam twój wzrok, nie potrafię kontrolować mojego. to dziwna układanka, ale wszystko, co między nami, jest co najmniej dziwne.
|
|
 |
|
czasami po prostu nie potrafię być twarda, mam chwile gdy to wszystko mnie przerasta, gdy nadzwyczajnie usiądę w kącie i sobie popłacze.. //f
|
|
 |
|
denerwuje mnie to jak nigdy coraz bardziej//f
|
|
 |
|
Nie boję się pozwolić mu odejść.
Boję się rzeczywistości, w której go nie ma ..
|
|
 |
|
nie gryzę. jeśli nawet, to obiecuję, że będzie Ci się podobać.
|
|
 |
|
nie zawsze potrzebuję romantyka... bądź do czasu do czasu bezczelny, brutalny, pociągnij mnie za sobą, przyciśnij do ściany i pocałuj tak, żebym straciła oddech.!
|
|
|
|