 |
|
Może gdyby ludzie wiedzieli, ile jeszcze czasu im zostało, potrafiliby bardziej docenić życie?
|
|
 |
|
Tak cholernie Cię potrzebuję, że nie jestem w stanie wyrazić tego żadnymi słowami.
|
|
 |
|
Dziękuję, że mnie kochasz. Bo robisz to idealnie.
|
|
 |
|
" Naucz mnie szanować, wszystko co dziś mam. "
|
|
 |
|
" Za każdy dzień, za piękny sen, nawet za łzy. Za to co mam, że nadal trwam, Dziękuję dziś.. "
|
|
 |
|
wbiegła do sali. w ułamku sekundy zatrzymała się. poczuła jak zaczynają trząść się jej ręce a do oczu napływają łzy. powolnym krokiem podeszła do łóżka. nie wierząc w to co widzi, usiadła na krześle. złapała jego chłodną dłoń. jej wzrok wędrował po jego ciele podłączonym do aparatury. 'dlaczego ty? dlaczego ciebie musiało to spotkać? czym sobie na to zasłużyłeś?' - mówiła, przykładając jego rękę do swojej twarzy. 'kocham cię, nie zostawiaj mnie, rozumiesz ? wiem że mnie słyszysz' - szeptała z nadzieją, że nagle otworzy oczy i obieca, że będzie przy niej, bo to jeszcze nie jego czas, aby umierać. łudziła się, mimo że lekarze dawali mu tylko kilka dni. kilka pierdolonych dni... / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Ostatnimi czasy zbyt często sięgam po piwo, gdy powinnam sobie radzić, ostatnio też zbyt wiele palę papierosów gdy palone powinny być nadzieje.
|
|
 |
|
Widzę w Tobie to, czego Ty nie widzisz we mnie.
|
|
 |
|
Nie wiem dlaczego, ale kręcą mnie tacy kolesie, przed którymi ostrzegała mnie mama.
|
|
 |
|
stał na przeciwko niej, trzymając ją za nadgarstki. patrzył się w jej błękitne oczy przepełnione łzami.przyglądał się jej drgającym z zimna i strachu wargom. delikatnie odgarnął jej włosy z twarzy. 'przepraszam' - szepnął. popatrzyła się na niego. 'zawsze przepraszasz' - powiedziała. 'ale tym razem będzie inaczej, obiecuję, że już cię nie zranię, proszę, wybacz mi' - mówił, próbując wzbudzić w niej litość. 'obiecywałeś to za każdym razem, a ja za każdym razem ci wierzyłam, pozwól mi odejść' - prosiła. 'idź, kurwa! spierdalaj! nigdy więcej nie pojawiaj się w moim życiu, rozumiesz?!' - krzyczał, szarpiąc ją za koszulkę. 'nigdy więcej...' - powtórzył, uderzając ją w twarz i po raz ostatni patrząc jej w oczy. bezsilna usiadła pod ścianą, chowając twarz w dłonie. nie miała nawet ochoty płakać. to co zdarzyło się przed momentem, uważała już za codzienność... / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Te momenty kiedy wtulam się w twoją ciepło klatkę piersiową, czuję twoje perfumy, których zapach tak kocham. Na czole czuje twój oddech który chłodzi mi skórę, po czym słodko czuję twoje usta na moim policzku. | Jamaica ♥
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy po naszych spotkaniach, moja skóra nadal pachnie twoimi perfumami. | Jamaica ♥
|
|
|
|