 |
|
Wkurwiający ludzie, spojrzenia zawistne. Co tam do mnie mówisz ? Zamknij tą pizdę !
|
|
 |
|
Zanim powiesz o mnie źle, najpierw pogadajmy, bo napinasz się jak stringi, a potem grzejesz jak czajnik.
|
|
 |
|
walczyć ponad wszystko gdy jest chwila zwątpienia .
|
|
 |
|
powinnam w końcu oduczyć się nawyku tęsknienia za ludźmi, dla których nic nie znaczę.
|
|
 |
|
Może czas poukładać ten bajzel uczuć i złożyć w całość te pojebane życie.
|
|
 |
|
Twój głos wypędził ze mnie cały rozsądek
|
|
 |
|
w powietrzu, które mnie otacza, czuję się jak w klatce
|
|
 |
|
potrzeba było pozwolić nadziei umrzeć, żebyś mógł sobie pójść
|
|
 |
|
Miłość , porozmawiajmy o czymś bardziej realnym .
|
|
 |
|
I pewnie jeszcze nie raz będę przeklinać los, obiecywać sobie, że już nigdy nie popełnię takiego błędu. Nigdy więcej nie będę kochać nikogo równie mocno. Ale takie obietnice się nic nie warte. Już niedługo znów będę marzyć o wielkiej miłości. Będę chciała, żeby spotkała właśnie mnie. Ale narazie mam jej tak bardzo dość, że gdyby mnie spotkała mogłabym jej nie zauważyć i minąć ją na ulicy nie zwracając na nawet uwagi.
|
|
 |
|
Dziś zamknę oczy, policzę do dziesięciu.
Pstryczek, nim otworzę je, życie nabierze sensu.
Kolory tęczy znów chwycę bez trudu,
bo życie to największy ze wszystkich cudów. '
|
|
 |
|
W Twoich oczach, zwykła ze mnie postać, ale nabieram wartości gdy dobrze mnie poznasz.
|
|
|
|