 |
|
Moja gwarancja ,że będę Cię kochać zawsze , jest lepsza niż w Media Markt na telewizor . | sg♥
|
|
 |
|
Jego oczy - najsilniejszy magnez na świecie ! ♥ / ciamciaramciaa
|
|
 |
|
Wstał z łożka , z ogromnym bólem głowy , pierwszą czynnością którą zrobił , to sięgnął po wode , która stała obok . Z ubiegłej nocy pamiętał nie wiele,ale wiedział z kim ją spędził . W całym pokoju unosił się zapach Jej perfum , lecz Ona znikła . Jedyną rzeczą którą pozostawiła to szminke na Jego białej koszuli . |sg♥
|
|
 |
|
wolę mieć swoje zasady, niż wchodzić w chore układy.
|
|
 |
|
wielu rzeczy wolałabym nie pamiętać, jednak żadnej z nich nie chce sie wyrzekać.
|
|
 |
|
odpowiadaj kulturą na chamstwo, wtedy cham nie będzie miał nic do powiedzenia.
|
|
 |
|
ja mam też swoje wzory, a czasem górą są wady. ale przy zbijaniu piony nigdy ręce mi nie drżały.
|
|
 |
|
{cz.2}Przepchała się przez Nich i szła dalej jakby nigdy nic . Zaczął wykrzykiwać Jej imie , Ona nie reagowała . "czekaj !" - wrzasnął , biegnąc za nią . Stali naprzeciwko siebie , obydwoje czuli swój oddech na ustach . Ładnie się uśmiechnęła "teraz spierdalaj palancie " - powiedziała i poszła , z dumą że wreście się z Niego wyleczyła . |sg♥
|
|
 |
|
{cz.1}Po długiej nieobecności w kraju , wrociła na stare śmieci . Zmieniła się ,z brązowych włosów przybrały one rudy kolor , zamiast adidasów zaczeła nosić obcasy , luźne spodnie zastąpiła obcisłymi jeansami . Wyszła na miasto , na nos założyła wielkie okulary przeciwsłoneczne , odgarnęła ogniste włosy . Szła pewnym siebie krokiem , przez swoją nie uwage wpadła na grupke chłopaków . Przeprosiła i chciała iść dalej , lecz jeden z nich złapał ją za nadgarstek. Znała Go , nawet bardzo dobrze."Piękna , tak szybko od nas nie uciekniesz" - powiedział , cwaniackim tonem . Usiosła okulary i włożyła je na głowę . Wyprostowała się , patrzała mu prosto w Jego błękitne oczy , puścił Ją .|sg♥
|
|
 |
|
Pragnę wakacji , tak jak Ciebie teraz przy mnie |sg♥
|
|
 |
|
Miłość to chemia , czyli nie moja dziedzina bo ja z chemi mam 3 . |sg♥
|
|
 |
|
Siedziała na huśtawce , która była przymocowana do pnia drzewa. Z całych sił złapała za metalowe liny , ściskając przy tym powieki . Wiatr rozwalał jej włosy na wszystkie strony. Poczuła się inaczej , puściła z ucisków sznurki , otworzyła oczy . Powiedziała do siebie " dam rade, już nie z takimi frajerami sobie radziłam, już Go nie kocham !" . Wstała z huśtawki i upadła , jej serce nie pozwalało wmówić sobie kłamstwa,nie pozwalało żeby o Nim zapomniała | sg♥
|
|
|
|