 |
|
co by się musiało stać byś zauważył , że cierpię. że codziennie tymi cholernymi nocami leżę wtulona w ogromnego misia od Ciebie, i płaczę. że w moim sercu burzy się krew, która jest wypełniona Tobą. co by się musiało stać byś w ogóle zauważył, że jeszcze jestem. że ktoś Cię kurwa kocha - sercem, nie dupą. / yezoo
|
|
 |
|
dopiero wtedy, gdy ujrzałeś moje łzy potrafiłeś uklęknąć i przytulić. ten ból, który rozpierdalał moje serce - on musiał pokazać Ci, ile dla Ciebie znaczę . ta bezradność i cholerny brak odwagi by wykrzyczeć Ci w twarz ' kurwa, nie rań więcej ! ' . / yezoo
|
|
 |
|
- no co , nie masz ochoty mnie uderzyć ? no dalej, zrób to ! - rzuciłam nastawiając mu swój policzek . usiadł na kanapie chowając twarz w ręce. - przepraszam . - rzucił . miałam łzy w oczach, ale nie dawałam się, nie dałam poznać, że pęka mi serce, że znów rani. - dziwka jesteś, męska dziwka. - rzuciłam wybiegając z Jego pokoju. a On, nie pobiegł już za mną, nie tym razem .. / yezoo
|
|
 |
|
a teraz ? każe mi wybierać pomiędzy miłością a przyjaźnią. przecież to niedorzeczne. / yezoo
|
|
 |
|
Jak mi napiszesz sms'a żebym wpadła do Ciebie na kawę , to przyjdę wcześniej niż raport . / [ demoty ]
|
|
 |
|
usiedli naprzeciw siebie milcząc . cisza przemawiała za nich. może i nawet lepiej, bo znając tę parę z Jej ust poleciały by mocne słowa, z Jego rąk silne uderzenia. patrzyli sobie w oczy wyżerając swoje myśli. nagle On wstał, podszedł do niej i cholernie czule Ją przytulił. wtuliła się w Jego ramiona roniąc słone łzy. czuła, że będzie już dobrze, że wszystko na nowo się ułoży. odciągnął Ją od siebie. wstał, a otwierając drzwi rzucił tylko ' to koniec mała, chyba rozumiesz. ' . / yezoo
|
|
 |
|
oboje się kochali , byli przy sobie w każdej możliwej chwili , starali się sobie pomóc , a żadne nie chciało siebie stracić - mimo to oboje prowadzili podwójne życie, czerpali korzyści, których nie mogli uzyskać od siebie nawzajem. fakt, było im z tym dobrze, cholernie dobrze. / yezoo
|
|
 |
|
Z przyjaciółmi z tamtych czasów dziś się mijam bez słowa. A wtedy wiem, mogłabym za nich zamordować.
|
|
 |
|
przez mgłę widziałam tylko wywijających ludzi na parkiecie. gości z browarami w ręku pod sceną. pełno butelek piwa na stole. szkło od alkoholu pod nogami . w końcu chłodny deszcz, i My. wtulona w Jego ramiona nie szukałam już niczego , szczęście miałam przy sobie. / yezoo
|
|
 |
|
a gdybyś spojrzał na mnie na nowo nie wiedząc dotąd nic na mój temat, zakochałbyś się ponownie ? / yezoo
|
|
|
|