głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sohard

Kocham to  jak w środku naszego pocałunku  czuję jak się uśmiechasz.   3

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Kocham to, jak w środku naszego pocałunku, czuję jak się uśmiechasz. < 3

Każdego dnia pragnę  byś mnie całowała i obejmowała. Każdej nocy pragnę  by Twój zapach drażnił me zmysły  a Twe dłonie mnie pieściły  lecz najbardziej pragnę być z Tobą już na zawsze i Kochać Cię do końca mych dni.   3

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Każdego dnia pragnę, byś mnie całowała i obejmowała. Każdej nocy pragnę, by Twój zapach drażnił me zmysły, a Twe dłonie mnie pieściły, lecz najbardziej pragnę być z Tobą już na zawsze i Kochać Cię do końca mych dni. < 3

Chcę nieustannie gubić się  pod Twoją bluzką. Wchłaniać Twój zapach  tuląc się mocno  do klatki piersiowej. Chcę wiedzieć  że cokolwiek by się działo  mogę tam zostać  bo tam jest moje miejsce   przy Twoim sercu.   3

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Chcę nieustannie gubić się, pod Twoją bluzką. Wchłaniać Twój zapach, tuląc się mocno, do klatki piersiowej. Chcę wiedzieć, że cokolwiek by się działo, mogę tam zostać, bo tam jest moje miejsce - przy Twoim sercu. < 3

Prawdziwy mężczyzna pod Twoją bluzką będzie szukał nie biustu  lecz serca.

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Prawdziwy mężczyzna pod Twoją bluzką będzie szukał nie biustu, lecz serca. ;*

Lubię wieczorem usiąść na parapecie  patrzeć w gwiazdy i myśleć o Tobie.   3

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Lubię wieczorem usiąść na parapecie, patrzeć w gwiazdy i myśleć o Tobie. < 3

Nie zabiorą Ci mnie  nigdy. !

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Nie zabiorą Ci mnie, nigdy. ! ; *

Miała piękne oczy  W które uwielbiał patrzeć  Błękit głęboki niczym ocean.. Skórę gładszą niż jedwab  Delikatną bardziej niż pajęcza sieć falująca w powiewach wiatru  Jej dotyk przyprawiał go o dreszcze  Działał jak narkotyk  Wprawiał w euforię.. Usta koloru dojrzałych malin  Słodkie jak najprzedniejszy miód  Usta.. Na których gdy tylko zagościł uśmiech  Były mu słońcem o poranku.. Głos.. Gdy go słyszał  Myślał ze słyszy anioła  Głos  który koił wszystkie smutki  Pozwalał zapomnieć o reszcie świata.. Skupić się tylko na tej chwili.. Włosy.. W których zawsze miała wiatr.. Kochał ich dotyk  Zapach.. Zapach nie pozwalający myśleć o niczym innym  Niż.. O niej.. Była wszystkim co miał  Wszystkim czego mógł pragnąć  Zawsze przy nim.. Zawsze za nim.. Zawsze z nim..

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

Miała piękne oczy, W które uwielbiał patrzeć, Błękit głęboki niczym ocean.. Skórę gładszą niż jedwab, Delikatną bardziej niż pajęcza sieć falująca w powiewach wiatru, Jej dotyk przyprawiał go o dreszcze, Działał jak narkotyk, Wprawiał w euforię.. Usta koloru dojrzałych malin, Słodkie jak najprzedniejszy miód, Usta.. Na których gdy tylko zagościł uśmiech, Były mu słońcem o poranku.. Głos.. Gdy go słyszał, Myślał ze słyszy anioła, Głos, który koił wszystkie smutki, Pozwalał zapomnieć o reszcie świata.. Skupić się tylko na tej chwili.. Włosy.. W których zawsze miała wiatr.. Kochał ich dotyk, Zapach.. Zapach nie pozwalający myśleć o niczym innym, Niż.. O niej.. Była wszystkim co miał, Wszystkim czego mógł pragnąć, Zawsze przy nim.. Zawsze za nim.. Zawsze z nim..

  byłabym najszczęśliwszą osobą na ziemi  gdybym dostosowała się chociaż do połowy rad jakie daje innym .

karolisiaczek dodano: 19 grudnia 2010

` byłabym najszczęśliwszą osobą na ziemi, gdybym dostosowała się chociaż do połowy rad jakie daje innym .

uwielbiam ten stan kiedy nie liczy się nic więcej  prócz tego  że jesteś obok.

karolisiaczek dodano: 18 grudnia 2010

uwielbiam ten stan kiedy nie liczy się nic więcej, prócz tego, że jesteś obok.

 cz.1    zamknij oczy.   powiedział stojąc za nią. zakrył jej powieki  rękoma.   co Ty wyprawiasz?!   spytała zaniepokojona.   mam dla Ciebie niespodziankę. tylko nie podglądaj!   przecież wiesz  że nienawidzę niespodzianek!   krzyknęła  starając się uciec z jego objęć. prowadził ją ostrożnie. nie wiedziała dokąd zmierzają. poczuła na twarzy lekki powiew wiatru.    jesteśmy.   wyszeptał.   możesz otworzyć oczy. podniosła delikatnie swoje błyszczące od niebieskiego cienia  powieki. przed oczyma ukazałoy jej się miliardy małych świecących punkcików. złapała ostrość. były to maleńkie  świecące w oddali budynki. miliardy małych samochodów.   o Boże!   wykrzyczała. stali na dachu jednego z wieżowców. na samym skraju dachu.   przecież wiesz  że mam lęk wysokości!   zabierz mnie stąd  natychmiast!   krzyczała.   spokojnie.   powiedział  trzymając ją kurczowo.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

[cz.1] - zamknij oczy. - powiedział stojąc za nią. zakrył jej powieki, rękoma. - co Ty wyprawiasz?! - spytała zaniepokojona. - mam dla Ciebie niespodziankę. tylko nie podglądaj! - przecież wiesz, że nienawidzę niespodzianek! - krzyknęła, starając się uciec z jego objęć. prowadził ją ostrożnie. nie wiedziała dokąd zmierzają. poczuła na twarzy lekki powiew wiatru. - jesteśmy. - wyszeptał. - możesz otworzyć oczy. podniosła delikatnie swoje błyszczące od niebieskiego cienia, powieki. przed oczyma ukazałoy jej się miliardy małych świecących punkcików. złapała ostrość. były to maleńkie, świecące w oddali budynki. miliardy małych samochodów. - o Boże! - wykrzyczała. stali na dachu jednego z wieżowców. na samym skraju dachu. - przecież wiesz, że mam lęk wysokości! - zabierz mnie stąd, natychmiast! - krzyczała. - spokojnie. - powiedział, trzymając ją kurczowo.

 cz.2    musisz pokonać swój lęk.   niby dlaczego?   spytała  cała się trzęsąc.   widzisz ... ja obawiałem się do Ciebie podejść. ale pokonałem lęk i teraz jestem szczęśliwy. Ty musisz zrobić to samo. przekroczyć własną granicę ku szczęściu. pocałował ją delikatnie w kark  niechybnie się nachylając. spadli. zginęli w swoich objęciach. przekraczając granicę. likwidując strach.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

[cz.2] - musisz pokonać swój lęk. - niby dlaczego? - spytała, cała się trzęsąc. - widzisz ... ja obawiałem się do Ciebie podejść. ale pokonałem lęk i teraz jestem szczęśliwy. Ty musisz zrobić to samo. przekroczyć własną granicę ku szczęściu. pocałował ją delikatnie w kark, niechybnie się nachylając. spadli. zginęli w swoich objęciach. przekraczając granicę. likwidując strach.

będę chodzić z Tobą na mecze. zacznę pić piwo z Twoimi kolegami. będę na każde skinięcie Twojego palca. na każde Twoje zawołanie  choćby po to  aby podać Ci pilota. będę kokieteryjnie szeptać o tym jak Cię uwielbiam. obiecywać niestworzone rzeczy  łżąc o tym jak niesamowicie Cię pożądam. nakręcę Cię jak starą pozytywkę. a później zostawię Cię bezradnego na środku ulicy  tłumacząc  że dzisiaj jest Twój pechowy dzień. zrobię z Tobą dokładnie to samo co on zrobił ze mną. tak dla równowagi.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

będę chodzić z Tobą na mecze. zacznę pić piwo z Twoimi kolegami. będę na każde skinięcie Twojego palca. na każde Twoje zawołanie, choćby po to, aby podać Ci pilota. będę kokieteryjnie szeptać o tym jak Cię uwielbiam. obiecywać niestworzone rzeczy, łżąc o tym jak niesamowicie Cię pożądam. nakręcę Cię jak starą pozytywkę. a później zostawię Cię bezradnego na środku ulicy, tłumacząc, że dzisiaj jest Twój pechowy dzień. zrobię z Tobą dokładnie to samo co on zrobił ze mną. tak dla równowagi.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć