 |
|
czemu potrzebuje cię kiedykolwiek?
|
|
 |
|
Ale wszystko z nią dobrze, wszystko dobrze.
|
|
 |
|
wśród dymu papierosów.. i wielu nudnych rozmów.
|
|
 |
|
Babciu pamiętasz jak byłam jeszcze małym kajtkiem bez majtkiem pewnego dnia wzięłaś mnie na kolona i powiedziałaś " Skarbie śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu. Bądź lekka w tańcu, ale nigdy w życiu." Popatrzyłam na Ciebie ze zdziwieniem, a ty czule się uśmiechając pocałowałaś mnie w policzek. Nic wtedy z tego nie rozumiałam, co mogło rozumieć kilku letnie dziecko... Ale dziś po latach twoje przesłanie jest jasne i czytelne… To dzięki Tobie jestem taką, a nie inną kobietą. Znam swoją wartość i wiem, czego chcę w życiu.
Babciu dziękuję!
|
|
 |
|
Chcesz o mnie to plotkować to plotkuj jeszcze przyniesie mi to większą sławę w tym mieście.
|
|
 |
|
Dziękuję tym koleżankom lub przyjaciółkom, które pojechały po mnie za moimi plecami do mojego chłopaka. Szacun!
|
|
 |
|
"Mimo braku wad i mych niezliczonych zalet największą z nich jest absolutnie skromność"
|
|
 |
|
najbardziej w pamięci utkwił mi wieczór, gdy przygotowałam kolację i upiekłam Twój ulubiony sernik tylko po to, aby w całym mieszkaniu było czuć jego nieskazitelny zapach. wszedłeś i odsuwając mi krzesło jak wymarły już gatunek dżentelmenów, poprosiłeś żebym usiadła. po chwili namysłu stwierdziłeś, że nie jesteś głodny. że zadowolisz się mną. - jeżeli zabierzesz mnie do sypialni to obiecuję nie nakruszyć. - wyszeptałeś. doskonale wiedząc, że nawet umierająca z głodu nie będę w stanie Ci odmówić.
|
|
 |
|
a gdy wychodzi z mojego mieszkania od razu zbieram z podłogi moją sukienkę wraz z bielizną i zaczynam je prać, aż do upadłego by tylko zmyć z nich Twój zapach, których przesiąknęły poprzedniej nocy. biorę długą kąpiel, łudząc się, że pomoże mi to zmyć z siebie Twój dotyk. na zakończenie dnia idę na długi spacer i zaciągając się dopalającym już się papierosem robię sobie mini psychoterapię, perswadując sobie z podświadomości każde z Twoich słów. przecież nie mogę się przyzwyczaić. przecież nie mogę znowu się przywiązać, a później cierpieć jak mały szczeniak oddany do schroniska przez swojego właściciela.
|
|
|
|