 |
|
Ból przeszywa moje kolana, obezwładniając je. Upadam, a łzy bezsilności spływają po policzkach. Tabletki nie działają, rodzina ma wyjebane. Coraz częściej trudno mi ukryć problem, który ogranicza moje ruchy. Coraz częściej trudno mi ukryć bezwładność, niemożność zrobienia kolejnych kroków do przodu. Zastygam na kilka sekund. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Przecież pożegnałam się ze sportem już trzy lata temu. Nauczyłam się żyć bez codziennych treningów i przyjemności ze wstawania rano, by pobiegać. Czego jeszcze potrzeba, by zdrowe nogi do mnie wróciły,a by opuścił mnie przerażający ból?
|
|
 |
|
Czułam się tak swobodnie. Nie wstydziłam się śpiewać i śmiać w głos. Miałam wrażenie, że przebywanie z Nim nie jest niczym nadzwyczajnym, że Jego słowa, troska i uśmiech to codzienność. Znamy się od lat, ale dopiero teraz poznałam Go tak na prawdę. Poznałam Jego drugą stronę. Tę stronę, którą na prawdę polubiłam.
|
|
 |
|
To się nie stało na prawdę.. Jego ciało, Jego usta, to moje wyobrażenie. Proszę, niech to będzie tylko sen, niech to nie okaże się w żadnym wypadku prawdą. Niech Jego dotyk będzie tylko głupim marzeniem sprzed kilku lat. Proszę.. Błagam..
|
|
 |
|
Siedzę sama na opuszczonej ławce otulona ciemnością. Puste miasteczko, zgaszone światła w oknach domów. Siedzę i patrzę przed siebie. Co widzę? Mrok. Na niebie nie świeci żadna gwiazda, po chodniku nie przechadzają się rozweseleni ludzie, sporadycznie przeleci przed nosem natrętny komar. Wszędzie jest pusto, jak w mojej głowie. Niby tyle myśli miga mi przed oczami, ale słone łzy nie pozwalają na dokończenie żadnej z nich. Żal wypływa wraz z nimi. Słyszę ciągle słowa, które dały mi tyle goryczy, brak szacunku i okaleczone ciało. Czym sobie zasłużyłam? Pragnę tylko bliskości, zrozumienia, odwzajemnienia uczuć. Tak wiele wymagam? To nie jest dużo. To jest tylko namiastka tego, co powinnam mieć. Mam za miękkie serce, które jest zbyt dobre dla każdego po kolei.
|
|
 |
|
Jeśli przestaniemy wierzyć w miłość, to po co będziemy żyć?
|
|
 |
|
Facet, który zdradza swoją dziewczynę, nie jest facetem.
Jest żałosną pizdą.
|
|
 |
|
Sam widzisz jak niewiele jest mi potrzebne do szczęścia. Tyle byś po prostu był.
|
|
 |
|
Zabawne, masz pewność, że będziesz potwornie cierpieć, a mimo to brniesz w to dalej, bo wiesz, że da Ci to odrobinę szczęścia, które wbrew pozorom jest warte późniejszego bólu.
|
|
 |
|
Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz.
|
|
 |
|
Niedoskonałość jest piękna, szaleństwo to geniusz i lepiej być całkowicie niedorzeczną, niż nudną.
|
|
 |
|
Z Tobą mi lepiej, nawet jeśli częściej cierpię.
|
|
 |
|
Kobiety płaczą i czasami wychodzi im to na zdrowie. Popłaczą i idą dalej.
|
|
|
|