 |
|
Jestem jak papieros...
170 centymetrów owiniętego w białą bibułkę skóry człowieka.
Ktoś zapala mnie miłością,
Zaciąga się kilka razy i zostawia wśród popiołu bym dogasł.
Raz, drugi, trzeci...
Ulatuję z dymem i sam nie wiem ile jeszcze mnie we mnie zostało.
Boże, nie pozwól bym stał się niedopałkiem,
Snującym się we własnych myślach bez celu.
Nie chcę być taki, jak oni...
Zużyci, zduszeni, przepaleni brązową smolistą beznadzieją .../Ay-a
|
|
 |
|
nigdy nie chciałem zabijać, ale zabiorę Cię w ciemność i
czeka cię piekło, ja w swoim jestem odkąd,
mimo słońca ulice zaczęły moknąć,
zabiorę Cię tam złotko, pójdziemy prosto tak,
a Twoje oczy to już nie moje okno na świat.
Gdyby nie to, zniknąłby mi wreszcie z oczu płacz
a z ust "Kurwa mać,
kurwa mać i kurwa mać!"/HuczuHucz kurwa zajebisty raper
|
|
 |
|
Fajnie mieć kogoś, z kim nawet cisza nie jest krępująca.
|
|
ay-a dodał komentarz: do wpisu |
15 października 2012 |
 |
|
Chciała nieustannie gubić się w jego kołdrze, wchłaniać jego zapach tuląc się mocno do klatki piersiowej.
Chciała wiedzieć, że cokolwiek
by się działo, może tam zostać..
Bo tam było jej miejsce - przy jego sercu./ay-a
|
|
 |
|
"Każdy z nas ma te dni, chce tylko palić i pić. Drapać rany do krwi, bezwiednie krzyczeć i wyć.Dzisiaj wracam do wspomnień bo to zamknięty etap i patrzę światu w twarz zamiast przed nim uciekać.Mam własne tempo, nie idę tam, gdzie wszyscy biegną" Ay-a
|
|
 |
|
"Szanuj swojego ojca, rodzeństwo i matkę.
W tak wielu ciemnych chwilach tylko rodzina jest światłem."
|
|
ay-a dodał komentarz: do wpisu |
15 października 2012 |
 |
|
Wiesz jakie jest moje największe marzenie? - spojrzała na misia siedzącego w kącie.
- Żebym położyła się spać wieczorem u jego boku.
A rano, żeby on wciąż tu był. Rozumiesz? Chcę tylko, żeby tu był./ay-a
|
|
 |
|
I potem, dużo później, zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli i możesz wlać w tę dziurę bardzo dużo, mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz
Nie chcę już chwilowego szczęścia, tak delikatnego i ulotnego,
pozwól mi Panie na coś trwalszego, na choć jeden powód do uśmiechu,
tylko jeden, niezaprzeczalnie wieczny, reszta może się walić,
bylebym miała pewność, że fundament zawsze będzie na swoim miejscu,
bez względu na to jak wielkie zniszczenia poniesie reszta mojego świata,
świata, który zawsze zacznę budować od nowa, zawsze na tym samym fundamencie,
dobrze wiesz Boże, że to na tym chłopcu chcę oprzeć swoje życie/ay-a
|
|
 |
|
Ktoś jeszcze lubi rap? ;D
Eldo-Granice ;D
Solar bialas-Olejmy jutro
|
|
|
|