 |
|
widzę setki ludzi na co dzień,
którzy poddali się
całkowicie.
nie rozumiem tego, czemu ci ludzie nie
znikną
nie rozumiem tego, czemu ci ludzie nie
zgasną
czemu chmury
nie zamordują ich
lub czemu psy
nie zamordują ich
bądź czemu kwiaty i dzieci
nie zamordują ich,
nie rozumiem.
sądzę, że oni już nie żyją
jednak nie mogę dostosować się do
ich istnienia
ponieważ tak ich wielu.
każdego dnia,
każdej nocy,
jest ich wciąż więcej
w metrze i
w budynkach i
w parkach
nie odczuwają trwogi
nie kochania
i nie
bycia kochanym
tak wiele, wiele, wiele
pokrewnych mi
stworzeń / Charles Bukowski
|
|
 |
|
Żyje choć każdy dzień jest walką. Walczę choć coraz częściej nie chce już żyć..
|
|
 |
|
Nie mam sztucznego uśmiechu na twarzy, nie chce już marzyć, już się nie martwię. Czekam co się wydarzy, tak jest łatwiej. Straciłem tyle, że nie umiem się już cieszyć i wciąż tą frustracją napierdalam w zeszyt. A oni myślą, że gówno wiem o świecie, bo mam dwadzieścia lat i jestem dzieckiem przecież. Straciłem tyle, że przestałem czuć cokolwiek, blizny na ciele mówią, że nie jestem w formie. Świat mnie dorwie prędzej niż innych, kiedy bliscy mieli problem to zawsze ja byłem winny...// TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
Widzę Cię gdzieś tam, z daleka, a w ręku mam wódkę i chcę biegnąc i nawet chyba biegnę, ale nie jestem pewna, bo jest dość ślisko i mieni mi się w oczach, ale rzucam się w Twoje ramiona i zaczynam płakać, wódka to zajebisty przyjaciel, jutro mogę zrzucić wszystko na nią, że to przez nią taka byłam, więc mówię Ci, że dobrze mi w Twoich ramionach, tak jak jest, a Ty trzymasz moją twarz i patrzysz mi w oczy i chyba chcesz pocałować, ale nie jestem pewna, bo potrzebuję Twoich ramion, więc tulę Cię jeszcze mocniej i jest mi tak dobrze i Tobie chyba też i właśnie teraz zaczynasz mnie całować, więc kurwa, czemu tak nie jest zawsze, czemu cholera jasna, to byłoby tak cudowne. / believe.me
|
|
 |
|
I proszę Cię. Wybacz. Wybacz, jeśli przegram to życie..
|
|
 |
|
Chciałabym stąd uciec,rozglądam się niespokojnie czy nikogo nie ma za mną,ale nie ma,a mimo to czuję,że ktoś przy mnie jest,ale przecież nikogo nie widzę,cholera jasna,zaczyna mi coraz bardziej bić serce i nieświadomie przyśpieszam kroku, ciężko oddycham, nie umiem uspokoić swojego oddechu, boję się, jest ciemno, a ja wracam sama, przecież tu ktoś może być, tu wszędzie jest ciemno, nie widzę nawet swoich butów. Zaczynam biec, nie wiem czemu, przecież zawsze wracam tą samą drogą, co mi dziś odjebało, ale biegnę i zaczynam płakać, zwalniam, opieram ręce o kolana, głęboko oddycham,kurwa, ze mną jest coraz gorzej-myślę. Patrzę na godzinę -00:28, a ja jestem w połowie drogi i nie chcę wracać do domu, nie teraz, nie chcę zasypać w łóżku, w którym tak często przebywałeś i płaczę coraz bardziej, opieram się o mur i siadam na jakiś schodkach,wyciągam ostatniego jointa, miałam go zostawić na jutro, ale teraz potrzebuję uspokojenia. I palę i tak jakoś niby lepiej, ale dalej Cię kocham./believe.me
|
|
 |
|
Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną?
Przez kogo stracisz tyle szans każdego dnia?
Kto blady świt, noce bezsenne
tak Ci zatruje, jak ja? / R. Przemyk
|
|
 |
|
Widzimy w ludziach tylko dwie rzeczy: to, co chcemy zobaczyć i to, co chcą nam pokazać. / Dexter sezon 3 odcinek 6
|
|
 |
|
I gdzie do cholery są Ci co obiecywali, że zawsze będą?
|
|
 |
|
owszem, każdy z Nas stara się mieć choć trochę prywatności. chyba nie ma osoby, która chciałaby aby całe jej życie odkryte było przez innych. staramy się mieć tajemnice, i nie mówić za dużo. chcemy mieć swój mały, prywatny świat. są jednak dni, gdy potrzebujemy, by mimo wszystko ktoś przekroczył granice Naszej prywatności. by po kolejnym 'jest dobrze', po prostu wkroczył do Naszego małego świata, i sprawdził jak jest na prawdę. by pomógł, i po prostu był przyjacielem. to jeden z wielu powodów dla których staramy się mieć kawałek, odrobinkę życia 'dla siebie' - by zrozumieć, że mamy na świecie kogoś, kto pomimo wszystkiego - pomimo zakazów, granic i ogromnego muru jaki stawiamy - wszedł do Naszego świata prywatności, potrzepał nami, i zapytał:' jak jest, tak na serio?'. byśmy zrozumieli, że nie jesteśmy sami.. / veriolla
|
|
 |
|
Wiem, że zawsze mam do kogo się zwrócić, kiedy jest mi źle. Wiem, że mam w nich wsparcie i są w stanie dużo dla mnie poświęcić. Wiem, że się martwią, tak bardzo, kiedy znów nie odpisuję na smsy, albo nie odbieram telefonów. I wiem, że lubią przebywać w moim towarzystwie, lubią ze mną chodzić na melanże, lubią rozmawiać, pić wódkę, śmiać się, jarać. To wszystko takie banalne, ale naprawdę to mi pomaga. Szczególnie kiedy po raz kolejny uświadamiam sobie, ze Ty mnie nie kochasz, kiedy myślę, że to już nie ma sensu, że w sumie po chuj się męczyć, może o po prostu powiedzieć rodzinie, że muszę wyjechać, bo chcę spróbować gdzie indziej, bo chcę poznać świat, ale nie, wtedy przypominam sobie, że jesteście Wy, że to jest właśnie moje miejsce bez względu na to, czy będę je dzielić z Tobą, czy nie. Tak, tylko przy nich zapominam o swoich problemach, tak, bez wątpienia mogę ich nazwać przyajciółmi, w końcu są w tym samym bagnie, co ja. / believe.me
|
|
 |
|
-Niby masz oczka niewinne jak u aniołka, a spod czupryny wystają rogi- głos kolegi zwrócił moją uwagę. Wyszczerzył do mnie ząbki uważnie mi się przyglądając. -Zabawny jesteś- Uśmiechnęłam się nie mając nastroju na przekomarzanie -Co jest Mała?- mruknął od razu poważniejąc -Życie chłopaku. Dopadła mnie rzeczywistość i poczucie winy. Narazie- czując w oczach łzy odwróciłam się odchodząc i kończąc konwersację.
|
|
|
|