 |
|
"Jeśli ktoś znika z Twojego życia i wiesz, że już nigdy go nie zobaczysz możesz napisać wszystkie rzeczy, których nie mogłeś powiedzieć, albo nie chciałeś. Weź kartkę, długopis i napisz list. To może być długie a może zawierać jedno słowo. Napisz to do człowieka, który odszedł, ale nie wysyłaj tego. Kiedy napiszesz, spal to. Zostaniesz uwolniony od wszystkich uczuć i emocji.."
|
|
 |
|
"Pomogę Ci. Nie płacz" niewiele myśląc mocno ją przytuliłam. "Powiedz mi.. Jak matka może wyrzucić swoje własne dziecko? Jak może wybrać obcego faceta? Jak może wybrać alkohol?" spojrzała na mnie ze łzami w oczach. "Zostałam sama" szepnęła. "Nie jesteś sama.. Masz Jego, masz dziewczynki. Oni Cię potrzebują. Poradzisz sobie bo nie jesteś sama.." mówiłam ostrożnie dobierając słowa. "A ty? Co z Tobą? Nie powinnaś się tak denerwować. Nie możesz.." w jej oczach zobaczyłam ból. "Ja sobie poradzę. I pamiętaj.. Mnie też masz. Na zawsze.."
|
|
 |
|
Boję się. Boję się, że gdy już będę tak cholernie szczęśliwa w Twoich ramionach, Ty powiesz, że to nie ma sensu. Boję się, że przez moją szkołę i treningi nie będziemy mieli dla siebie czasu i uznasz, że nie warto. Boję się, że gdy pójdziemy razem na imprezę i zobaczysz, że całuję się z innym, mimo, że nie jesteśmy parą, a wszystko i tak działo się pod wpływem alkoholu, przestaniesz się o mnie starać. Boję się, że jedno moje słowo, którego nie będę umiała zatrzymać dla siebie sprawi, że powiesz 'nie, to koniec'. Boję się. Boję się tak kurewsko, że cały czas czuję dziwne skrępowanie w klatce piersiowej. Obiecaj, że nigdy nie odejdziesz. Obiecaj, że będziesz się starał, że nie będziesz słuchał słów, które wypowiadam w złości. Proszę Cię, bądź przy mnie, niczego więcej nie pragnę... / believe.me
|
|
 |
|
"Tell me why all the best laid plans fall apart in your hands and my good intentions never end, the way I meant."
|
|
 |
|
A gdybyś mógł podejść do mnie i powiedzieć, że Ci zależy? Że żałujesz, że chcesz to zmienić, że chcesz spróbować. Wiesz ile by to zmieniło? Wiesz, że dałabym Ci szansę? Tak, nie wiesz, bo to wszystko skrywam w sobie. Sama siebie okłamuję wmawiając, że przecież dam sobie radę bez Ciebie. Że wcale nie muszę czuć Twojej obecności, że bez wiadomości od Ciebie da się przeżyć. To chyba gorsze niż sama świadomość, że tak nie jest. Źle, gorzej, najgorzej. Aż boję się, że może być coś dalej. / believe.me
|
|
 |
|
Dopiero dziś, prawie 3 tygodnie po naszej ostatniej wspólnej nocy, wybuchłam płaczem. Dopiero dziś wyrzuciłam wszystko, co zbierało się we mnie przez te kilkanaście dni. Dopiero teraz… Udawałam, że nic mi nie jest, ale chyba jednak się myliłam. Chyba za bardzo uwierzyłam, że może być łatwo. Chyba na pewno trafiłam na niewłaściwą osobę w tym momencie. I gdy pomyślę ile to za sobą pociągnęło konsekwencji jest mi jeszcze bardziej źle. Dokładnie wtedy, kiedy myślę, że gorzej być nie może. Nie chcę nikomu o tym mówić. Nie chcę, żeby widzieli mnie w takim stanie. Nie chcę się narzucać, nie chcę marnych pocieszeń, nie dziś, nie teraz… Nie kiedy On odchodzi, nie kiedy uświadamiam sobie, że tylko jego ręce dają mi poczucie bezpieczeństwa. To tak kurewsko boli, bo wiem, że wszystko zjebaliśmy. Po raz kolejny. / believe.me
|
|
 |
|
Dziwne. W momencie, kiedy mogłam Cię mieć, mogłam Cię tulić, całować, pieścić – nie czułam nic. Żadnych pierdolonych motylków, niekontrolowanego szczęścia, radości, euforii. Nic, kompletnie nic. Nawet, gdy nasze usta się złączyły nie było żadnego wybuchu. Zero emocji. Czy to znaczy, że to nie Ty jesteś mi przeznaczony? Przecież tak mocno tęsknię, kiedy Cię nie ma w pobliżu. Wspominam każdą chwilę spędzoną razem, każdy dotyk, ruch. A kiedy to wszystko staje się rzeczywistością nie czuję nic. Co ze mną kurwa nie tak? Co z nami nie tak? Ja już nie mam sił… / believe.me
|
|
 |
|
Pytasz mnie jaj sobie radzę. Ze szkołą, z życiem, ze znajomymi. Chcesz wiedzieć? Opowiem Ci. Żyję jak każdy inny nastolatek w moim wieku. W tygodniu chodzę do szkoły, z reguły. Wagary? Zdarzają się, ale staram się ograniczać. Wiesz, nawet ograniczyłam alkohol w tygodniu. Nie wierzysz w to? Tak myślałam, nikt nie wierzył. Od piątku zaczynam imprezy. Wiesz, jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym miała tylko jedno zaproszenie na weekendowy melanż. Wiem, ponoć się niszczę. Podobno alkohol, papierosy i narkotyki to zły pomysł. Zdaję sobie z tego sprawę. Wiem też, że matka nie jest zadowolona, kiedy wie, że wychodząc w piątek wieczorem, wrócę dopiero w niedzielę rano. Ale jakoś się tym nie przejmuję. Zupełnie. Przecież jestem młoda, mogę robić co chcę. Mówisz, ze nie mam racji? Tak, chyba nie mam, ale za późno, już tego nie kontroluję. / believe.me
|
|
 |
|
"Minęło już kilka miesięcy, a my nie rozmawiamy wciąż ze sobą, proszę daj mi jedną chwile . Podobno mówią, że czas leczy rany, dla mnie czas się zatrzymał, odkąd nie ma Cię przy mnie"
|
|
 |
|
I bądź.. Proszę trwaj przy mnie bo sama już nie daje rady. Spadam..
|
|
 |
|
I moja nadzieja roztrzaskała się na milion drobnych elemencików..
|
|
|
|