 |
|
prawda jest taka, że większośc ludzi gówno o mnie wie, i własnie ta 'większośc' najwiecej o mnie gada .
|
|
 |
|
dwulicowość się szerzy a ulice wąskie .
|
|
 |
|
Własnie wróciłam do domu. Myśle o tym, że nie mam mojego Skarba, ale myśle też o Tobie. Tak o Tobie. Ciekawe dlaczego.? Przecież mnie tak zraniłeś, a ja chociaż mam Go nadal coś do ciebie czuję. Nie wiem co to jest. Nie wiem czy to miłość, czy to nienawiść. Gdybyś teraz tutaj stanął przede mną, uwierz, że rzuciałbym się Ci na ramiona. Chociaż kocham całkiem innego człowieka niż Ty. Powiedziałabym Ci jak to za Tobą tęsknię. Jak próbuję zapomnieć o wszystkim paląc nasze fotogragie, gdy jestem w miejscach gdzie byliśmy razem przystaje i płaczę, i jak baardzo, ale to bardzo chcę zapomnieć o tym co było, ale nie potrafię .
|
|
 |
|
Pamiętam dzień kiedy z braku odwagi z promilem w krwi wmawiałam Ci że nic do Ciebie nie czuję a rozstanie jest tylko kwestią kaprysu bycia"SAMA" mając w zanadrzu innego.A ty Patrząc w Moje zachlane oczy Mówiłeś jak bardzo się dla Ciebie liczę i że nie chcesz mnie stracić przez głupi kaprys który sobie wymyśliłam.Nie chciałam Cię Ranić.NIe chciałam widzieć Twoich łez i rozpierdolonego serca do którego się przyczyniłam.Patrzyłam Ci w oczy napierając upitą prepedytacją że nie chodzi o nikogo innego tylko zwykła chęć bawienia się życiem sama bez drugiej osoby.Wiedziałeś że mam do Ciebie słabość.Wiedziałeś że byłeś dla Mnie kimś ważnym lecz przy trzeciej osobie to uczucie do Twojej osoby miękło.Zbliżyłeś się,muskając moje wargi mając nadzieje że jednak zmienię zdania. Czyłam twój cięzki oddech na policzku który mógł oznaczać tyle co rozpierdolenie serca i tą bezradność wobec całego świata którym dla Ciebie byłam.Uniosłam moje 167cm na palcach szeptając ci do ucha."Zawsze będziesz dla Mnie kimś ważnym".
|
|
 |
|
-Znów sie uśmiechasz bez powodu?
-Zawsze mam powód dla uśmiechu.
-Niby jaki?
-No na przykład to że jeszcze żyje i że Wy żyjecie ze mną.
-I to jest powód do uśmiechu?
-A czemu nie? Wszystko może być powodem do uśmiechu lub śmiechu, no może prawie wszystko.
|
|
 |
|
-Co to nadzieja?
-Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
-Ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
-No właśnie. Ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja.'
|
|
 |
|
Chcę nieustannie gubić się, pod Twoją bluzą. Wchłaniać Twój zapach, tuląc się mocno, do klatki piersiowej. Chcę wiedzieć, że cokolwiek by się działo, mogę tam zostać, bo tam jest moje miejsce - przy Twoim sercu
|
|
 |
|
wchodzę na nk patrzę 'ostatnio dodane zdjęcia' kolejna dziewczyna dodaje focie z jej najukochańszym słoneczkiem, z jej księciem z bajki. czy każdego czeka taki los? że jak tylko już się będzie miało chłopaka to trzeba od razu reklamować ten cudowny związek na nk, fejsie czy innym portalu społecznościowym, pokazać jak to jest się szczęśliwym i ma się w dupie cały świat? jeżeli tak to ja dziękuje bardzo - nie piszę się na to, wole już być sama.. ale za chwile patrze 'x zmienił status na dostępny' i myślę "cholera, chcę Cię mieć" tylko dlaczego żeby przetrwać w dzisiejszym świecie, trzeba się pokazać, przecież to żałosne.. dlaczego w szkole, na korytarzu stać Cię tylko na to żeby na mnie spojrzeć? żadnego cholernego uśmiechu, nic. ja dużo nie oczekuję, ale miło by było jakbyś czasem się uśmiechnął, bo te spojrzenia ciągłe, mimo że są miłe tak jakby mi nie wystarczają.. czy żeby zwrócić kogoś uwagę, trzeba założyć mini ledwo zakrywającą dupe, do tego 11 cm szpilki? to bez sensu.
|
|
 |
|
A za dnia. Za dnia ubiera maskę przystrojoną w uśmiech, beztroskę i pełnię szczęścia. Fajna dziewczyna, pełna energii myślą o niej inni. Wieczorem zdejmuje ją a na twarzy pojawia się smutek i pełnia& pełnia samotności. Ale tego nie widzi już nikt.. tylko ona.
|
|
 |
|
Na polskim błędy ortograficzne, na angielskim błędy z pisownią, na niemieckim błędna wymowa, ale w życiu jest wiele nieuniknionych i nieprzewidzianych błędów a jednym z nich byłeś niestety TY.
|
|
 |
|
-dlaczego ona jest szczęśliwa?! przecież miała być załamana, po tym jak ją zostawiłem. mój plan się nie powiódł. - Ona jest zbyt silna, i zbyt mądra, żeby przejmować się Tobą, kretynie.
|
|
 |
|
a teraz zmyję w twarzy uśmiech, który towarzyszył mi przez cały dzień, założę piżamę i będę miała wszystko gdzieś. zatopię się w ulubionej muzyce, która będzie rozchodziła się po mojej głowie. w ręce chwycę kubek z ciepłym piciem i zacznę weekend.
|
|
|
|