 |
|
kiedyś myślałam, że można śmiało określić, czego oczekuje się od tej drugiej osoby. jednak ludzie są tak zaskakujący i tak różni, że nie można po prostu wymarzyć sobie kogoś i na upartego szukać właśnie takiej osoby. w każdym jest odrobina magii, każdego trzeba poznać aby tę magię odkryć. dla mnie osobiście idealnym, wymarzonym chłopakiem będzie ktoś kto obdarzy mnie uczuciem i zaufaniem tak wielkim, jak ja jego. nie ważne jaki będzie miał kolor włosów czy oczu, nie ważne czy będzie biedny czy bogaty, nie ważne czy wszystkie cechy jego charakteru będą "idealne". pragnę tylko tego, aby patrząc w jego oczy, móc ujrzeć szczęście dwojga ludzi widzących wspólny cel...
|
|
 |
|
bo ona lubi wiedzieć , że jest potrzebna - że ktoś ją potrzebuje...lubi widzieć uśmiech na twarzach innych... lubi czasem usłyszeć: "Dobrze,że jesteś"...lubi widzieć "ten blask w oku"...lubi czuć "to coś"... lubi, gdy koło niej są ludzie których kocha...lubi przytulić się do bliskiej osoby i nie pytać o nic. ot, tak
|
|
 |
|
do wspomnień nie można się przytulic.
|
|
 |
|
Wiem już jak to jest, gdy nie ma Cie. Wszystko dzieje się inaczej, tak jak tego chce. Chociaż cały czas uśmiecham się, nie potrafię być bez Ciebie, dobrze o tym wiesz.
|
|
 |
|
co z tego, że czasem wyjdzie słońce?
w duszy wciąż pada.
|
|
 |
|
-Co się dzieje z człowiekiem, kiedy pęka mu serce?
-Nic. Zupełnie nic. Przecież żyję, piję herbatę, biorę prysznic,
czytam książki, czasem nawet się uśmiecham..
z tym, że każda z tych czynności nie ma najmniejszego sensu, rozumiesz?
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak trudno Cię kochać...
Nawet nie wiesz jak trudno Cię kochać...
Nawet nie wiesz jak trudno Cię kochać...
|
|
 |
|
jakie to uczucie, gdy zawodzi człowiek.?
|
|
 |
|
może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham. o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj
|
|
 |
|
w sercu mieć dobro. a w głowie.? w głowie trochę dzikiego porno.
|
|
 |
|
-Timon! Zastanawiałeś się, co tam migoce w górze?
- Pumba! Nie musiałem. Ja wiem.
- No powiedz.
- To świetliki. Świetliki, które się przykleiły do tego tam granatowego w górze.
- O rety! A więc to nie są płonące kule gazowe oddalone o miliony mil?
- Czy tobie wszystko kojarzy się z gazami?
- Simba! A ty co o tym myślisz?
[...]
- Ktoś powiedział mi kiedyś, że przebywają tam zmarli władcy. I patrzą na nas.
- Naprawdę?
- Gapi się na nas cała zgraja nieżywych gości? XDDD
|
|
 |
|
But when you talk to me the sun, it takes a little awry.
You are the one, and I the other end, far us to himself.
|
|
|
|