 |
|
'Musisz iść z rytmem ulicy, trzymać z Tymi na których możesz liczyć!'
|
|
 |
|
chcesz, oddam na chwilę Ci me wnętrze, abyś poczuł sztylet wbity w poczet nieszczęść. /Buka
|
|
 |
|
przestań pierdolić, życie nie jest magiczne. /Borixon
|
|
 |
|
to finał tej znajomości. zawijaj wrotki, znikaj z mojej świadomości. miłości nie ma chyba przy nas już. nie, nie wymagam za wiele. /Kajman
|
|
 |
|
spluwam i dosięga nic nie warte 'wybacz'. /Kajman
|
|
 |
|
chciałem znowu i dałem szansę komuś oswoić mnie. miałem powód, bo zaufałem, zrozum, a wbił mi miecz. nagle rozum stracił drogi do domu, wzburzył krew, więc bogów zabija lecący strumień łez. /Kajman
|
|
 |
|
sprawdziłem Twoje słowa – oszalały wariografy. mimo wszystko zaufałem Ci na przekór temu, bo byłeś zerem, a ja chciałem pomóc zacząć od zera zeru. /Bisz
|
|
 |
|
słabo robi mi się, gdy pomyślę o tym, jak mało duszny potrafi być człowiek. zabolało Cię to i na głowę sypać chcesz dziś popiół? śmiało, ale to za mało. zejdź mi z oczu! /Bisz
|
|
 |
|
Nawet najdroższe papierosy, najcudowniejsza muzyka, najostrzejszy melanż, najsmaczniejsze jedzenie, najdalsze podróże, najpiękniejsze ubrania, najmocniejszy alkohol i najcudowniejsi przyjaciele nie potrafią zastąpić Ciebie obok.
|
|
 |
|
Jestem wrakiem człowieka. Powoli rozkładam się na malusieńkie kawałki, których nie będzie można skleić. Wyję z bólu, jaki daje mi marna egzystencja. Codziennie rano wychodzę z domu. Płacz stał się rutyną. Zaciskam pięści i staram się obdarowywać napotkane mi osoby uśmiechem, który od dawna nie jest szczery. Zgubiłam się w natłoku myśli i zbędnych obowiązków. Nie chcę jeść. Nie chcę spać. Nie chcę oddychać. Miłość schowałam w głębi rozpadającego się serca. Rzygam uczuciami. Chyba umieram.
|
|
 |
|
Cieniutka warstwa językowego balsamu na poranioną rzeczywistość.
|
|
 |
|
To dlatego warto się czasami rozstawać.
Żeby nauczyć się tęsknić.
|
|
|
|