 |
|
` "...Jego oczy patrzące na mnie z czułością, z pożądaniem, z troską, pamiętam Jego dłonie, pamiętam Jego dotyk, chciałam zapamiętać wszystko, i pamiętam wszystko..."
|
|
 |
|
Patrząc na Ciebie , naszła mnie tak cholerna ochota żeby Cię przytulić , że w żołądku zaczęło mnie ściskać , a wątroba mówiła : no dajesz ! tulisz ! .
|
|
 |
|
Duma? Moje obojętne przechodzenie obok Niego, udawanie, że nie chcę posłać mu uśmiechu, nie odezwanie się, gdy mówił.Robienie tego wszystkiego, czego potem żałuję i co zaprzecza temu, że jestem w Nim absolutnie zakochana.
|
|
 |
|
Masz chłopaka? Nie szukam.Nie chcę. Nie potrzebuję. Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuje miłości na sile. Dziwne jest dla mnie posiadanie chłopaka tylko, dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. Wspólnym byciu razem owszem. Czemu taka jestem? Dojrzałam.
|
|
 |
|
Spojrzała smutno w jego stronę . Uśmiechnęła się . To w końcu ona pozwoliła mu odejść . Kochała go tak mocno, że była nawet skłonna pozbawić cię sensu życia. Wiedziała, że z tamtą drugą będzie szczęśliwszy . Wiedziała też, że bez niego będzie jej ciężką . Nikt nie rozumiał jej decyzji , ale ona i tak wiedziała, że postąpiła właściwie. Wiedziała też , że pewnie nieraz spotka go z nią . Lecz gdy zobaczy jego uśmiech znów będzie szczęśliwa .
|
|
 |
|
I codziennie ustawiam sobie tą pieprzoną smutną buźkę w opisie, żebyś mógł zapytać mnie co się stało .
|
|
 |
|
Stała w deszczu wodząc oczami za tą ścieżką . Znienawidzoną drogą, którą odszedł. stała tak przez dobre 10 minut . Ludzie patrzeli się jak na idiotkę. pieprzeni, wścibscy idioci. Co oni mogą wiedzieć ? stała tak dalej. W końcu łzy pociekły jej po policzkach,buty przemokły jej na wylot, głowa zaczęła ją boleć, oczy spuchnęły. Nie mogła znieść myśli, że już go nie zobaczy. Nie mogła uwierzyć, że odszedł. I ciągle wmawiała sobie, że jeszcze wróci , że to nie koniec. Powtarzała tak sobie, choć wiedziała jak jest. Znała prawdę. on nie wróci. Zostawił ją
|
|
 |
|
jesteś moim przyjacielem tak? moim kurwa najlepszym przyjacielem, powinieneś znać mnie najlepiej, czyż nie? powinieneś. więc błagam cię, na litość boską, usiądź tu ze mną, złap mnie za rękę i wytłumacz jak małemu, nic nie wiedzącemu dziecku, dlaczego czuję się tak okropnie. dlaczego czuję się jak ostatnia szmata, dlaczego ta dziwka depresja znowu mnie odwiedziła i dlaczego, dlaczego tak cholernie wstydzę się tego co zrobiłam ? / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
Kocham spotykać Cie przypadkiem. mogę Ci wtedy pokazać moją udawaną obojętność w stosunku do Ciebie. Obojętność wyćwiczoną przed lustrem. że wcale nie boli mnie serce. że wcale nie przechodzą mi dreszcze po całym ciele, że wcale nie ściska mi się gardło na widok Twojego uśmiechu... cholera! nadal nie mogę o Tobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Wzięła do ręki jego zdjęcie i desperacko na nie patrzyła, tak jakby miała nadzieję, że on wyjdzie z niego, podejdzie do niej i ją przytuli. Tak. Tego teraz najbardziej potrzebowała. Zrobiłaby wszystko, żeby tylko go zobaczyć, dotknąć, usłyszeć jego głos...
|
|
 |
|
Trzeba podnieść się i jakoś dalej iść, bo najwidoczniej tak miało być .
|
|
 |
|
Dzięki Tobie uśmiechałam się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do szkoły, do domu. a ludzie tak dziwnie się patrzyli, jakby uśmiech był czymś niecodziennym. opowiedziałabym ci całe moje nudne życie, a Ciebie nie stać nawet na „cześć”, gdy mijamy się na ulicy...
|
|
|
|