 |
|
mam wrażenie, że tamtej jesieni wystawiłam szczęście na allegro, a tryb w którym się obecnie znajduję to cholernie staranie o unieważnienie sprzedaży, do której doszło.
|
|
 |
|
kumpel, który ogarnął, że drugi ziomek stoi nad Nim, na schodach = podniesie się, odwrócenie się ku tamtemu i darcie mordy na cały korytarz: 'KAAŚKA, KAAŚKA!'
|
|
 |
|
znajoma? zapyta, jak nam się układa, ile to już jesteśmy ze sobą, ewentualnie poruszy rozkminę o tym, jak koleś całuje. mama wygłosi tradycyjną formułkę o zabezpieczeniu. a przyjaciółka - po prostu zapewni, że gdyby coś się spieprzyło, cokolwiek, zawsze będzie.
|
|
 |
|
Odgaduję co mógł znaczyć ruch twoich źrenic / pezet
|
|
 |
|
dlaczego odszedł? dlaczego z dnia na dzień po prostu go zabrakło w moim życiu? nie wiem nie umiem wejść do jego głowy być może byłam tylko jedną z wielu którą się zabawił i znudził być może coś się stało być może dzieli życie z kimś innym może się nie liczyłam nigdy dla niego nie mam pojęcia ale wiem jedno że nie będę o nic prosić odszedł trudno nawet nie zapytam dlaczego jego wybór już dość złamał mi serce a jeśli wróci bo faceci zawsze wracają w najmniej odpowedinich momentach to nie wiem czy będę na tyle silna by odwrócic się plecami do niego i odejść wiem że jeśli spojrzę w te oczy ciężko będzie mi powiedzieć 'nie chcę już cie znać.' /eeiiuzalezniasz
|
|
 |
|
cierpienie matki przestaje sprawiać mi ból, krzyki ojca, prośby dziadków również. zmieniłam się. nie będę egzystowała w tym jebanym fałszu. wszystko zaczęło się od rapu, gdy słuchałam wyłącznie reggae byłam spokojniejsza, wiem. zrozumiałam sens wielu słów, zaczęłam rymować. potem poznałam go, stał się królem mojego świata. pokochałam bardziej niż Grubsona i Elda razem wziętych. rozkminił mnie całkowicie. dostrzegłam zło w alkoholu, dobro w marihuanie. nie spodobało wam się to. zaczęłam was olewać, pyskować. koniec z grzeczną dziewczynką, spójrzcie teraz na mnie. nie ma we mnie nawet odrobiny dobra./waniilia
|
|
 |
|
Wszystko się wali.
Dosłownie.
|
|
 |
|
tyle razy karmił mnie kłamliwym słowem mówiąc ze kocha.
|
|
|
|