 |
|
mam dosyc tej ciszy.. / pezet
|
|
 |
|
miłość, level 12, poziom hard.
|
|
 |
|
nie znoszę delikatności i ustępstw. nie potrzebuję wiadomości na dobranoc. rodzice? powoli zwątpili, bo jedyną wersję mnie, jaką chcą znać to ta dziewczynka w sukience bawiąca się lalkami. nikt nie chciał ogarnąć, jak stopniowo z warkoczy przeszłam na rozpuszczone włosy, z powrotów prosto do domu na włóczenie się po okolicy i powrót o kilka godzin później. nie chcieli tego słuchać - moich chorych słowotoków oraz rapu, który coraz częściej sączył się z głośników. stopniowo zmieniłam swoją garderobę, sposób patrzenia na świat, zasady i uczucia. często się mądrzę, udaję, że dużo wiem, a wymiękam przy prostym pytaniu, więc ułatw - na chuj chcesz mnie mieć?
|
|
 |
|
Jest szczęśliwa.Tryska radością. Przy przyjaciołach jest sobą. Nie musi niczego i nikogo udawać. Przy nich zapomina o wszystkich problemach. O tym wszystkim co ją smuci. Przyjaciele pomagają jej chociażby tym, że są. Ale stop! Jak to przy przyjaciołach? To bez nich jaka jest? Przy nich udaje tylko szczęśliwą? - Nie. Przyjaciele dają jej zapomnieć na chwile o tym co ją smuci. A tak na prawdę to jest nieszczęśliwa. Nie radzi sobie. Ciągle myśli o nim. Każdy nawet najmniejszy cios rani ją do tego stopnia, że kładzie się i nadzwyczajnie w świecie płacze. A ma nawet myśli usnąć i się już nie obudzić.. Tak ją przerasta jej miłość. Boi się po raz kolejny zranienia i tego, że znów jej się nie uda. Że po raz kolejny będzie musiała o nim zapominać. Że to co on robi, to po prostu zwykłe chłopięce zabawy, które po czasie kończą się. Kończą się zazwyczaj tak , że on odejdzie bez bólu a ona z porzuconą nadzieją.I nie ma już siły przechodzić to kolejny raz. Chce po prostu się zakochać ze wzajemnością
|
|
 |
|
imię zapisane podczas przerwy na moim nadgarstku. niebieski odcień odznaczający się na tle skóry. Jego wyczekujące spojrzenie, lekki uśmiech i cichy szept, że uwielbia mieć mnie przy sobie. świadomość, że wkrótce, któregoś wieczoru to wszystko pryśnie.
|
|
 |
|
Pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc, pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej.. / net
|
|
 |
|
Im dłużej na coś czekasz, tym większa satysfakcja z osiągnięcia upragnionego celu./ net
|
|
 |
|
Jeśli kiedykolwiek upadniesz, powiem ci, jak najprościej wstać. Jeśli ktoś ci złamie serce, powiem ci, co oprócz czasu goi rany. A jeśli kiedykolwiek zechcesz skrócić sobie życie, pokażę ci rzeczy, za którymi warto tęsknić. Bo każdy wie jak boli upadek, ile łez kosztuje miłość i ilu sił potrzeba, by żyć. / net
|
|
 |
|
nie znoszę delikatności i ustępstw. nie potrzebuję wiadomości na dobranoc. rodzice? powoli zwątpili, bo jedyną wersję mnie, jaką chcą znać to ta dziewczynka w sukience bawiąca się lalkami. nikt nie chciał ogarnąć, jak stopniowo z warkoczy przeszłam na rozpuszczone włosy, z powrotów prosto do domu na włóczenie się po okolicy i powrót o kilka godzin później. nie chcieli tego słuchać - moich chorych słowotoków oraz rapu, który coraz częściej sączył się z głośników. stopniowo zmieniłam swoją garderobę, sposób patrzenia na świat, zasady i uczucia. często się mądrzę, udaję, że dużo wiem, a wymiękam przy prostym pytaniu, więc ułatw - na chuj chcesz mnie mieć?
|
|
|
|