 |
|
Znacie to uczucie, jak powiecie komuś coś złośliwego,
a potem żałujecie, że nie trzymaliście języka za zębami?
Ja też nie.
|
|
 |
|
Raz lepiej, raz gorzej...
Bywam samotna, zmęczona, smutna, szczęśliwa,
nieszczęśliwa, miewam sto nastrojów na godzinę.
Czasem sobie radzę.
|
|
 |
|
Wiedz że zawsze będziesz głęboko w moim sercu. Bez względu na to gdzie jestem dzisiaj, zawsze będziesz częścią mnie.
|
|
 |
|
jasne, zabrakło oddechu
na ostatnie słowo, które tak dużo znaczyło
|
|
 |
|
załatamy dziury.
zaszyjemy ból.
wydobędziemy uśmiech.
|
|
 |
|
Wychodzę, idę przed siebie, nie wiem dokąd. Muszę wyjść, zwyczajnie zderzyć się z chłodnym powiewem wiatru, z zimnymi kroplami deszczu. Wystarczy kilka kroków, by koszulka i trampki były przemoczone. Idę dalej, nieważne. Znowu ludzie dziwnie się patrzą, jakby nie widzieli nigdy obojętności i bezsilności w drugim człowieku. Szybciej bije mi serce, ponownie jestem sama na nieoświetlonej ulicy. Znowu się śmieję i ocieram łzy na zmianę. W głowie kreują się scenariusze drogi powrotnej. Te nieudolne wyobrażenia spotkania kogoś na mojej drodze wywołują rozbawienie, przecież większość ludzi śpi. Woda leje się z trampek, jest mi zimno. Drogą powrotną wracam do ciemnego mieszkania. Zrzucam ciuchy na podłogę biorąc gorący prysznic. Zmywam z siebie żałosną oznakę nieradzenia sobie z rzeczywistością i okrywam ciało ręcznikiem. Czwarta nad ranem, coraz jaśniej za oknem. Czuję zmęczenie, chyba powinnam poszukać ukojenia we śnie. Jeśli mam zasnąć, to tylko po to, by się nigdy nie obudzić. Nigdy.
|
|
 |
|
Pragnę Cię ponad normę./ paoulina995
|
|
 |
|
I kiedy będziecie siedzieć razem, całą klasą jutro w sali, po uroczystym zakończeniu liceum, spójrzcie proszę na siebie. To ostatnia chwila, kiedy jesteście piękni, młodzi, bezczelni i pełni życia. Zapamiętajcie tę chwilę, bo już nigdy w życiu nie spotkacie się w takim gronie. Zawsze będzie tak, że ktoś wyjedzie, a ktoś zbyt szybko odejdzie. Życie uniemożliwi Wam spotkanie się w tym pełnym klasowym gronie ponownie.
Zapamiętajcie proszę tę chwilę.
|
|
 |
|
Ludziom zawdzięczam bardzo wiele , zwłaszcza problemów .
|
|
 |
|
"- Jeszcze nigdy nie spotkałem tak smutnej kobiety jak Ty.
- Raczej zawsze słyszę, że jestem najbardziej szczęśliwą kobietą na sali.
- Masz taki uśmiech szeroki, lecz oczy tak smutne. Mówią tak, bo potrafisz uszczęśliwiać mężczyzn."
|
|
 |
|
Miłość? Szczęście, iskierki w oczach, ciągły banan na twarzy, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, przywiązanie do drugiej osoby, a nawet uzależnienie się od niej, niezapomniane chwile i jeszcze wiele uczuć, których nie da się opisać słowami. A potem? Z biegiem czasu nadchodzą kłamstwa, nieporozumienia, przekształcające się w kłótnie. Wypowiadane słowa przynoszą ból. Oddalanie się od siebie. W końcu dochodzi do rozstania, po którym w sercu wieje pustką - nicość, która potrafi zniszczyć człowieka.
|
|
|
|