 |
|
może jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję razem wypić za szczęście, które jeszcze nadejdzie!
|
|
 |
|
I choć ładnie się uśmiecha i mówi na ucho kotekTo znam takie jak one, za szluga oddałyby cnotę.
|
|
 |
|
pamiętam prawie każdy urywek sekundy, każdy gest, każde spojrzenie.
|
|
 |
|
bo los zadecydował, że musiałam się zakochać.
|
|
 |
|
Śpiewam dla was i do nieba G
żę przyjaźni mi potrzeba D
płominnego ogniobrania rąk przyjaciół e
i kochania i kochania C
|
|
 |
|
Niech to wszystko przepadnie we mgle!
|
|
 |
|
Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony
|
|
 |
|
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
|
|
 |
|
Jesteś kartką z kalendarza
Zagubioną gdzieś pomiędzy szufladami
I ulicą na której ciągle
Uciekałem pomiędzy latarniami
|
|
 |
|
Jesteś drzwiami które otworzyłem
A potem przytrzasły mi palce
|
|
 |
|
Jesteś drzwiami które otworzyłem
A potem przytrzasły mi palce
|
|
 |
|
Nie skarżę sie, że mam to co mam,
Że przegrałem coś znowu i znów jestem sam
|
|
|
|