 |
|
Może chcę dobrze, ale przynoszę ból
I nagle wszystko wokół warte jest..
Biegnę do nikąd, choć coś mówi stój
Otwarta rana, ja znów sypię sól
Braterstwo tej samej niedoli
Los rzuca kłody pod nogi
Nerwy rwą się spod kontroli
Zawsze muszę coś spierdolić.
|
|
 |
|
Dość już twoich i moich łez
Jak jest wiesz, masz twarz zasmuconą
Czujesz się źle, daję słowo
Być skałą, wokół której toną
Zgadzam się z tobą, z każdą racją
Zrobię na przekór, z premedytacją.
|
|
 |
|
Bol nosze w sobie juz na zawsze tak bedzie
Nie potrafie go porzucic w poczuciu krzywdy grzezne
Narazie to wyszedlem na super prosta. Niezle!
Ilu jest takich dzieciakow ktorzy mowia nie dobieglem?
|
|
 |
|
".. skad u mnie ta wrazliwosc ponad miare.. "
|
|
 |
|
To kawalek o cierpieniu, moi ludzie znaja ból
Zamiast celebrowac cud swych narodzin robią gnoj
Pogubili sie w tym zyciu, ktore dalo im popalic
Ja tez naleze do nich, bo zdazylo sie nawalic.
|
|
 |
|
Są chwile, gdy samotnie spadam w dół,
to są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół,
i nikt nie wie kim jestem, dokąd idę, czy jeszcze,
dziś samotny, stoję przed tobą ciągle jeszcze żyje, wierzę i jestem.
|
|
 |
|
Wiesz nie odejdę, daj chwilę wytchnienia,
chwila nie zmienia twego stanu skupienia,
bez znieczulenia zabijasz mnie, nie mam
szans na obronę więc wracam. Pochłonę
wszystko co oddasz, mnie zmusić nie można
do znienawidzonych doznań, rozczulasz, jak można
tak żyć, weź mnie zostaw, daj spokój w końcu,
nie odbieraj wszystkiego, ja nie chcę tego
zbyt wiele złego nie chcę być twym kolegą,
proszę cię, kurwa, błagam nie rób mi tego !
|
|
 |
|
Podążaj za mną, za światłem
zostaw mnie dzisiaj
Odchodzę zbyt daleko by zaczynać wszystko od nowa
|
|
 |
|
Jedynie dźwięk twojego głosu
sprawia ze wierzę ze byłaś nią
Tak jak niepokój rzeki
tak mój wewnętrzny spokój
Jedno w co wierzyłem i znalazłem
Ślad po jej ukochanej duszy
Wierzyłem tylko w nią bo była wszystkim
Wówczas ona stłumiła moją wiarę
|
|
 |
|
To każdy powinien mieć swoje zdanie, i sam powinien decydować. Czy wybór lekarza, to na prawadę sprawa moich rodziców? Przecież leczy MNIE nie ICH! Nie pozwolę na zamianę, o nie !
|
|
 |
|
Nawet nie przejmujesz się tym, ze jadę do szpitala, dla Ciebie liczy się tylko ' miłość ' .
|
|
|
|