 |
|
pamiętasz, jak słuchając z tobą soboty, zanuciłam 'jesteś już mój' a ty na to 'jesteś już moja' ? tak, kocham każde wspomnienie z tobą. tylko te dobre. bo tylko takie były. | zycietodziwka
|
|
 |
|
kocham, kiedy tak wszystkim oznajmiasz, że jestem tylko twoja tuląc mnie, gdy mam na sobie wiele spojrzeń różnych mężczyzn. | zycietodziwka
|
|
 |
|
siedziała u niego, pijąc kakao. jej mocno czerwone usta wciąż go kusiły, by je pocałować. pokazywał jej swoje płyty nabyte w empiku. usiadła na parapecie i zapaliła papierosa. ich spojrzenia spotkały się w tym samym momencie, już wiedzieli, że to nie jest zwykła znajomość | ztd
|
|
 |
|
a teraz idę pod prysznic, potem wychodzę z domu, biorąc słuchawki ze sobą. nie wiem dokąd idę, nie wiem po co idę. i nie obchodzi mnie, że jest 8:48. może być nawet 2 w nocy. jeśli mnie ranisz, nie potrafię usiedzieć w domu. ogólnie potrzebuję swobody, którą mi zabierasz. | ztd
|
|
 |
|
bo nie ma nic gorszego od życia w niepewności.
|
|
 |
|
wiem, ta miłość zniszczy nas oboje.
|
|
 |
|
im dłużej ciągniesz te chore gierki, tym bardziej mnie nie pociągasz. wiesz, lubię rzeczy nieosiągalne, ale nie aż do tego stopnia. | ztd
|
|
 |
|
odsłonił lekko kosmyk włosów z mojej twarzy, spojrzał mi głęboko w oczy i powiedział : mała, proszę nie płacz... nienawidzę, gdy to robisz. - dlaczego więc w takim razie przyczyniasz się do tego ? zapytałam przełykając kolejne łzy. nie potrafił nic odpowiedzieć, stał jak wmurowany. po chwili powiedział na spokojnie : wiesz, nie chcę cię ranić ... wtedy ogarnęła mnie nieziemska złość i wykrzyczałam mu prosto w twarz: to tego nie rób!!! i po chwili ciszy dodałam : zresztą rób co chcesz. i pobiegłam. kolejny raz przez moje humorki znowu wszystko zepsułam. on pobiegł za mną, objął mnie na środku miasta i powiedział : i nie mam zamiaru, myszko. bo cię kocham... wtedy już nic inne się nie liczyło. | ztd
|
|
|
|