 |
|
` - To dziwne... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy. Ale coś mnie w nim tak intryguje, że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd. Nie wiem co się ze mną stało. - A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę...
|
|
 |
|
Pożycz mi płuca, bo moje się zapadły
Możesz pomyśleć też o butach, moje się już zdarły
Pożycz mi oczy, ja nie widzę już nic
Pożycz mi nogi, moje już nie mają siły iść
Pożycz mi serce, moje wciąż bije, ale to kamień
Pożycz rozsądek ja wciąż czuje się jak błazen
Pożycz wiedzę, ja nic nie wiem do dzisiaj
Uszy też daj, w moich tylko głucha cisza, pożyczaj
Wiem, że oddam, nie wiem kiedy, przepraszam
Wiem, że się nie poddam, nawet kiedy się wywracam
Działam na Twoich częściach zastępczych, pożycz dłonie
Włożę w nie długopis i napiszę wersy do niej
Pożycz dystans ja często tracę nerwy
Pożycz swój czas ja pozamieniam go w litery
Wiedz jedno jeśli my to wspólnie
Oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie
Długi to nie materia
To nasze ciała, słowa myśli, krew w arteriach
To coś więcej bo już zawszę pod skórą
A moje oczy są Twoje, jeśli chcesz bierz strach jest bzdurą
|
|
 |
|
Milość jest jak narkotyk.Na początku odczuwasz euforię,poddajesz sie całkowiecie nowemu uczuciu.A następnego dnia chcesz więcej.I chodź jeszcze nie wpadłeś w nałóg,to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować.Myślisz o ukochanej osobie przed dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny.Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się calkowicie zależny.Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty.Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradna i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak.A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
takk , mam chłopaka , tylko ON nie wie że ma dziewczynee . : /
|
|
 |
|
- Wy jesteście razem ? - Nie , ale On może mówić do mnie ' kochanie ' < 3
|
|
 |
|
nienawidzę , gdy ktoś mówi , że życie jest piękne . po prostu cholernie mu zazdroszczę , że jest w stanie powiedzieć coś takiego , że ma ku temu powody .
|
|
 |
|
Lata uciekają jak piasek przez palce,
Cieszę się że mogę powiedzieć kocham cię tacie i matce
Zaciśniętą mam pięść dla tych, co w ciągłej walce,
Dla tych, którzy odeszli w górze dwa palce: ***
|
|
 |
|
' nie łam się będzie dobrze, wiem łatwo powiedzieć,
Ale lepiej mieć nadzieję, niż siedzieć i nic nie mieć .
Chciałbyś nie wiedzieć a najlepiej zniknąć.
Mam klucz dla ciebie, chodź naprawimy wszystko < 33
|
|
 |
|
to boli . boli , kiedy przechodzę obok ciebie , a ty patrzysz jakbym była przezroczysta .. | smietankaa
|
|
 |
|
Zadzwonił do niej kumpel i powiedział co i jak. Ogarnęła się. Z prędkością światła wyszła z domu. Otworzyła drzwi jego mieszkania. Jak zwykle nie zamknął. Weszła do pokoju. Ten widok przyprawił ją o wkurwienie. Siedział zaćpany w swoim fotelu, kontaktował jeszcze. 'Dlaczego?! Obiecałeś przecież! Kurwa mać!' Przykucnęła obok. 'Dlaczego?' Wciąż milczał. Prawie nie było widać mu tęczówek i ściskał dłońmi oparcia fotela. 'Nie potrafisz odpowiedzieć mi na pytanie?' Zapytała spokojniejszym tonem. 'Potrafisz ćpać, potrafisz nie dotrzymywać obietnic, ale nie potrafisz odpowiedzieć mi na jedno, banalne pytanie?!' Przymknął powieki. 'Nie ma mnie już dla Ciebie.' Podniosła się. Otworzył oczy i ścisnął ją mocno za rękę. Spojrzała na niego wkurwiona, momentalnie zaszkliły jej się oczy. Wyrwała się i skierowała ku wyjściu. Wiedziała, że on sobie nie poradzi. Usiadła na klatce schodowej. Ukryła twarz w dłoniach, przez które niemiłosiernie długo przelewały się słone łzy. /just_love.
|
|
 |
|
Siedziałam z butelką wódki w mieszkaniu, słuchałam Ostrowskiego i oglądałam nasze wspólne zdjęcia. Usłyszałam pukanie.'Nikogo nie ma!' Ryknęłam. Zaskrzypiały drzwi. Moje bóstwo stało za stołem i patrzyło na mnie zdziwione. 'Chcesz czegoś?' Warknęłam niewzruszona. Odpowiedział krótkim 'Mhm.' i usiadł obok, wyciągając mi z dłoni album. Wypadło zdjęcie, na którym śmialiśmy się w najlepsze. Przeciągnął palcami po naszych sylwetkach, upił łyk wódki nie pytając, czy może. Odwrócił głowę w moją stronę. nie patrzyłam na niego. Nachylił się tak, że usta miał przy moim uchu. 'Tęsknię za Tobą.' Mruknął cicho. 'Za Twoim głosem, dotykiem, sposobem poruszania się, za uśmiechem, którym mnie obdarzałaś, za Twoimi dłońmi tęsknię.' Złapał mnie za podbródek i musnął delikatnie usta. 'Nie mogę bez Ciebie oddychać.' Powiedział zachrypniętym, seksownym głosem. Podniosłam się i zrobił to samo. Przyciągnął mnie mocno do siebie. Staliśmy tak dłuższą chwilę,dopóki nie usłyszał mojego cichego 'Wyjdź.' /just_love
|
|
 |
|
ej , napisz do mnie ' .a to rozkaz.. ? ' daj numer kom ' .nie masz własnego ? ' jaki masz login skype ? ' .bardzo fajny . ' podaj mi gg ' .####### - zdrap sobie . ' masz chłopaka ? ' .nie , dziewczyne mam.. xd . ' czy chodziłabyś ze mną ? '. serio ? a dokąd to.. ? ' musimy się spotkać ' .heh , no ale ja nic nie muszę . ' ..Kotku.. ' . drogi nieznajomy - kotki to masz w ZOO . ' piękna jesteś ' .dzięki , ale z tym to do moich rodziców || mamba.x3
|
|
|
|