 |
|
krok po kroku , serce przy sercu , lewa , prawa , lewa. wszyscy giniemy jak zabawkowe żołnierzyki. kawałek po kawałku , rozdzierani , nigdy nie wygrywamy , ale walka toczy się dla zabawkowych żołnierzyków.
|
|
 |
|
to dziwne patrzeć na własne marzenia , które właśnie spełniają się komuś innemu.
|
|
 |
|
naprawdę cieszę się , że widzę Ciebie znów , choć było tyle ciężkich chwil , tyle niepotrzebnych słów , tyle emocji złych , naprawdę mocnych słów i nieudanych prób przegranych. ciężkich prób. naprawdę cieszę się , że patrzę w Twoje oczy znów , że rozmawiamy dziś. dziękuję , że dziś przyszedłeś tu. bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne. kocham Cię naprawdę. ten świat jest jakiś pojebany dziś , nie sądzisz ? Ty jesteś tam , ja jestem tu. nie wiem co trzeba zrobić już i chciałabym dziś mieć pod nogami pewny grunt.
|
|
 |
|
kocham go ponad wszystko , nie chce go stracić , nie chce z nim zerwać , ale czuję , że dla niego to nie jest nic ważnego , że z czasem mu się znudzi , a ja nie dam sobie rady bez Niego.
|
|
 |
|
jeżeli moje ciało stanęłoby w płomieniach , przyglądałbyś się , jak dopalają się iskry. powiedziałeś , że mnie kochasz. jesteś kłamcą , bo Ty nigdy , nigdy przenigdy mnie nie kochałeś.
|
|
 |
|
nie żałuję , że Ci powiedziałam. żałuję , że nie zrozumiałeś i że nie jesteś zbyt dojrzały na szczerość'.
|
|
 |
|
siedziała na schodach szkolnego korytarza , ówcześnie wybiegając z klasy. zaciskając pięści starała się ustatkować swój oszalały rytm oddechu. płakała. zanosiła się płaczem z bezsilności. właśnie wtedy zadzwonił dzwonek. tabuny ludzi zaczęły przewijać się koło niej. każdy tylko spoglądał na nią obojętnie , nie pytając nawet czy potrzebuje chusteczki. właśnie wtedy zjawił się on. stanął przed nią , zarzucając na ramie swój plecak. - dlaczego Ty płaczesz? - zapyta ł, unosząc ironicznie jeden z kącików swoich ust. udając , że nie zna powodu jej łez. - przez Ciebie , bydlaku. zadowolony ? - wykrzyczała bez zastanowienia zagryzając z całej siły zęby. - nawet nie wiesz jak bardzo. - odpowiedział , puszczając do niej oczko. odwrócił się i odszedł pełen satysfakcji.
|
|
 |
|
i masz problem , że oddycham twoim tlenem. to złap go w słoik i przypierdol cenę.
|
|
 |
|
w opisie miała kropkę , zwykły interpunkcyjny znak. nikt by nie pomyślał ile w tej kropce było zamkniętych uczuć.
|
|
 |
|
złapałabym dla Ciebie granat.dałabym sobie dla Ciebie uciąć rękę. skoczyłabym pod pociąg dla Ciebie. wiesz , że zrobiłabym wszystko dla Ciebie. wytrzymałabym cały ten ból. pozwoliłabym przestrzelić sobie mózg. tak , umarłabym za Ciebie , ale ty nie zrobisz tego samego.
|
|
 |
|
łatwo przyszło , łatwo poszło. tak właśnie żyjesz. bierzesz , bierzesz , bierzesz wszystko , ale nigdy nie dajesz. powinnam wiedzieć , że będę miała z Tobą kłopoty. od pierwszego pocałunku miałeś oczy szeroko otwarte. dlaczego były otwarte ?
|
|
 |
|
trzymaj mnie za rękę. jeżeli jednak niechcący ją puścisz , a ja zacznę uciekać to biegnij za mną , bo ja uciekam kiedy się boję , a teraz boję się panicznie. boję się , że Cię stracę.
|
|
|
|