 |
|
najlepszym prezentem byłaby świadomość , że czasem o mnie myślisz.
|
|
 |
|
ja pamiętam dobrze jego slogan : jedyna ważna liczba to jest liczba mnoga. dobrze to znam , mówił : kocham taki stan , mówił popatrz , ja na życie mam najlepszy plan , ja tu rządzę. nie mówcie mi dzisiaj , że ja błądzę. wy zapierdalacie , gdy ja robię pieniądze. przyszedł czas interes nagle zgasł , szyba wybita , dzieciaka wrzask , przesłuchanie. wiesz , nie jedna noc , taki taniec. chłopaki biją tak , że najmniejszy ślad nie zostanie. sprawa , która była tylko formalnością. na wiele lat typ pożegnał się z przyszłością. ty pomyśl sam i to powiedz kilku gościom , czy to warto było tańczyć tak głośno ?
|
|
 |
|
to jeden krok , a tak wiele konsekwencji. uważaj ziom , bo ten stan mocno kręci. jeden krok , a tak wiele do stracenia. ty pilnuj się , bo ten stan mocno zmienia.
|
|
 |
|
a ja mimo wszystko kocham , gdy przychodzisz z piętnastostopniowego mrozu z zimnymi rękami i wkładasz mi je pod koszulkę. uświadamiasz mi tym , jak straszny byłby świat bez Ciebie.
|
|
 |
|
tajemniczy zapach Twojego spojrzenia kroczy tuż od obojczyka do dolnej części koronkowego biustonosza.
|
|
 |
|
wiesz , wystarczył twój równy oddech koło mojej szyi kiedy spałeś , a ja czułam się szczęśliwa. leżąc przytulona do Ciebie , wiedziałam , że to jest ta chwila , którą powinnam docenić.
|
|
 |
|
najpierw nieśmiało przytulił się do niej. spojrzał głęboko w jej oczy i przytulił. to była jedna z lepszych opcji , jakie wybiera się w zimie.
|
|
 |
|
a Ty głaszcz mój policzek i patrz w oczy , które należą tylko do Ciebie.
|
|
 |
|
przychodzi taka pora , kiedy nie żądasz niczego. ani ust , ani uśmiechu , ani miękkich ramion , ani oddechu obecności. Wystarcza , że On jest.
|
|
 |
|
dlatego pisze historie , w których na końcu umieram. bo mam to gdzieś. jak gdyby mój środkowy palec był wyprostowany , a ja wywijałabym nim przed wszystkimi i krzyczała " ja pierdolę! „. głośno krzyczę , żeby się wszyscy wynosili. pieprzyć was , rzucam to. przepraszam.
|
|
 |
|
nieświadomie , ale stopniowo pozbawiasz mnie wszystkiego.
|
|
 |
|
i przytuliłeś mnie tak mocno , jakbyś chciał upajać się mną wiecznie , jakbyś chciał oddychać moim powietrzem.
|
|
|
|