 |
|
Ktoś kieruje do mnie słowa, w których przekazuje myśli i uczucia. Mówi mi, że mu na mnie zależy i pokazuje to na różne sposoby. A ja już tego nie widzę. Nie dostrzegam ani krzty szczerości w słowach ludzi. A wręcz przeciwnie.. Reaguję po części negatywnie i zarazem obojętnie na to, co ktoś do mnie kieruje. Nie pokazuję swojej słabości, nie odwzajemniam żadnych uczuć czy pragnień. Nie, już nie. To przestało dla mnie istnieć. Tak samo, jak życie i miłość. Radość i szczęście, to tak dla mnie odległe już słowa. One nie mają żadnego znaczenia. I tym razem mówię już to szczerze, bo wiem, że tak jest. Jestem przekonana, że pozbywam się powoli z własnego wnętrza resztek uczuć. I choć może kogoś tym ranię, to nie widzę tego i nie czuję. Zapewne dlatego los ludzi stał mi się tak mocno obojętny. Możliwe, że przez to nie robię już nic wbrew sobie i nie walczę o coś co dla mnie nie ma sensu?
|
|
 |
|
Wspomnienia? Oczywiście, uderzają, wracają codziennie do mojego życia. Ale nauczyłam się, jak z nimi się walczy. Nauczyłam się, że one nie są już tak bardzo mi potrzebne, jak były kiedyś. Zanim się zmieniłam, wyciągnęłam ostateczne wnioski. Zaczęłam ryzykować i grać kamienną twarzą, ale powoli to stało się moim nałogiem. Moje oczy przestały lśnić, zmieniły swój blask na coś ciemnego, na coś niezrozumiałego. Twarz stała się bardziej wyrazista, ale i zarazem twarda i ponura. Przestałam się uśmiechać, a jeśli moje usta utworzą uśmiech, to nie jest to nic innego, jak tylko kpiąca i ironiczna radość. Cieszę się z tej zmiany. Cieszę się, że mogłam wreszcie stać się ciemnym charakterem. Bo to nauczyło mnie, aby nie mówić już nikomu o tym co czuję, o tym co potrafi męczyć i uderzyć. Bo tak jest właśnie łatwiej, kiedy nikt nic nie wie, a ja udaję szczęśliwą i radosną dziewczynę na swój własny sposób.Nikt nie domyśla się jednak,jaka jestem od środka dopóki nie dojdzie do emocjonalnego zbliżenia.
|
|
 |
|
No i co było was dwóch , każdy się niby starał chciał być blisko mnie . Wydaję mi się,że tak naprawdę to żaden nie czul nic więcej niż przelotne zauroczenie. Bo gdyby , któryś na tyle mocno kochał, gdyby Tobie na tyle mocno "ZALEŻAŁO NA MNIE" byłbyś obok. Starałbyś się naprawić wszystko co popsułeś , odbudować razem wszystko. Siedziałbyś obok i wspierał jak nikt inny. To nie jest tak wiele, ja tylko chcę czuć Twoją obecność, czuć się potrzebna , kochana , JEDYNA .. A obiecuję ,że dostaniesz w zamian to samo .. Najwidoczniej nie nadaję się do tego wszystkiego do tych całych związków. Nie jestem wystarczająco dobra dla Ciebie . Wybacz. Już nie będziesz musiał mnie więcej znosić. Robię tylko to czego chcesz najbardziej, zostawiam Cię w spokoju.. Żegnaj./lokoko
|
|
 |
|
5 godzin z moim cudownym słoneczkiem ! Czego chciec więcej 4 letnie dziecko , a daje tyle radoości. Słysząc słowa kocham Cię od niej , czujesz wielką radość w sercu. To dzięki niej dziś funkcjonowałam ! Moja malutkaa , pociechaa. /lokoko
|
|
 |
|
i to nie jest tak że znowu jest źle,tragicznie i że zawalił się cały mój świat.To wcale nie jest tak że leżę załamana z głową w poduszce i nie mam siły wstać by po raz kolejny pokazać życiu że kurwa potrafię i kurwa dam radę,bez względu na wszystko.Te czasy już minęły chodzi tylko o to że czasem,czasem coś pęka,czasem czuję takie ukłucia w sercu i wmawiam sobie że to każda osoba którą kiedykolwiek straciłam przypomina mi o sobie i wierzę w to,poważnie jestem święcie przekonana że tak właśnie jest. I teraz znów mam przed oczyma jego postać.Cała światłość zmienia się w ciemność,nagle zdaje sobie sprawę że nie potrafię już przywołać tembru jego głosu,boże to tak cholernie boli że nie raz nie dwa tracę oddech.Proszki uspakajające,proszki nasenne,proszki przeciwmigrenowe tyle mi po nim pozostało.Alkohol,narkotyki,urwane filmy,głośna nieobecność i ta pustka której nikt nie jest w stanie wypełnić,świadomość że nawet mając teoretycznie poukładane życie nigdy nie będę już szczęśliwą / nacpanaa
|
|
 |
|
dziś nie ma mnie dla ciebie tu i znów szukam szczęścia od nowa.
|
|
 |
|
się nie nakręcam, już więcej nie rozkminiam.
|
|
 |
|
' .. poniewaz bez zadnych przeciwnosci, nie bedzie zadnego sukcesu. '
|
|
 |
|
' nie ma nic takiego jak porazka. '
|
|
|
|