 |
|
Nie nawidze kiedy matka wynosi mi miliony butelek z pokoju po alko. Moze bym jej podziekowal gdybym widzial ze robi to tylko dlatego ze pokoju zarasta brudem ale wiedzac ze kurwa sobie nie radze I probuje jakos uciec, moglaby sobie odpuscic. /BeTe
|
|
 |
|
Nie nawidze kiedy matka wynosi mi miliony butelek z pokoju po alko. Moze bym jej podziekowal gdybym widzial ze robi to tylko dlatego ze pokoju zarasta brudem ale wiedzac ze kurwa sobie nie radze I probuje jakos uciec, moglaby sobie odpuscic. /BeTe
|
|
 |
|
Czesc zycie. Kojarzysz mnie? W ostatnim czasie troche sie pokompikowales. Serce sie zrobile bardziej kruche, w glowie czesciej slysze krzyk malej bezbronnej dziewczynki jaka jestem w niektorych momentach. Wiesz czasami sie zastanawiam dlaczego nie jestes normalne? Dlaczego nie mozesz byc takie jak zycie innych osob? Spokojne, ciche, wesole i co najwazniejsze pelne milosci. Czasami chcialabym zebys takie bylo, ale widocznie tak nie ma byc, co? Moze chcesz mi pokazac, ze moze poczatek jest trudny, ale zaplanowales mi lepsza przyszlosc? Mam taka nadzieje. Czekam na przyszlosc i mysle, ze jako moje zycie zaplanowales cos o wiele lepszego niz teraz // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
tak niewinnie stał, i patrzył w obiektyw
|
|
 |
|
[cz.2] Idziemy, choć nie trzymamy się za ręce i nigdy więcej już nie złapiemy. Miłego życia, naprawdę. Hej, uspokój się, to koniec, naprawdę. Nic nie ułożymy, nic nie zburzymy. Korzystaj z życia takim jakim jest, baw się do upadłego, pij wieczorem rano budź się z kacem nie wiadomo obok kogo. Proszę Cię, żyj. Hej, spokój! Nas nie ma, czas powiedzieć sobie to ostateczne "żegnaj", które nie zapowiada żadnego powitania za jakiś czas. Wiem, że nawet jeśli tylko chwilowo to kochaliśmy się, wiem, że przez chwilę to było szczere. Idź już. Jesteś wolny, tak jak teraz wolny jest mój umysł. Zapomnijmy o tym co było, a w momentach tęsknoty przypomnijmy sobie, że to nigdy nie miało sensu. Ostatni raz przytulam Cię w myślach, ostatni raz uprawiamy tam seks i ostatni raz mnie dzisiaj zostawiasz. Trzymaj się, cześć, żegnaj bezpowrotnie. Hej, uspokój się, już po wszystkim. /esperer
|
|
 |
|
[cz.1] Hej, Ty. Tak Ty. Wiem, że czytasz. Wiem, że widzisz. Musimy się pożegnać, wreszcie oficjalnie, prawda? Musimy powiedzieć sobie to czego nie mieliśmy odwagi powiedzieć w twarz. Hej, uspokój się, nie będę krzyczeć. Byliśmy szczeniakami, wszystko co nas otaczało było tak cudowne, że zapomnieliśmy o sobie. Dopiero wyruszaliśmy w całą tą drogę zwaną życiem, kto by się tam bawił w poważne związki, daj spokój. Mimo wszystko, kochałam Cię. Całym tym swoim niedojrzałym sercem, całym swoim dziecinnym zachowaniem i wybrykami głupiej gówniary. Kochałam Cię tak jak tylko potrafiłam, chociaż tak dalekie to od ideału. Było co było, niczego nie zmienimy. Odszedłeś, tak widocznie miało być. Chciałam tylko otwarcie Cię puścić. Pozwolić odejść wszystkim wspomnieniem, chociaż tych pięknych jest tak wiele. Nie chcę czuć do Ciebie nienawiści, miłości też. Nie chcę czuć do Ciebie nic. Byłeś i dalej będziesz w jakimś stopniu dla mnie ważny, takich facetów się nie zapomina, ale ruszamy naprzód. /esperer
|
|
 |
|
Wiesz co naprawdę dzieli ludzi? Nie kilometry, kłótnie, milczenie czy wrzaski. Ludzi dzieli niemiłość./esperer
|
|
 |
|
Jest w nim coś. Może ten uśmiech, może oczy, a może fakt, że słucha kiedy mówię. Cokolwiek to jest, cholernie przyciąga./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym podziękować jednej osobie. Wierzyleś we mnie, widziałeś, że dam radę się podnieść i wygram tę walkę na słowa jak przyjdzie co do czego. Nie zawsze byliśmy wobec siebie fair. Zdarzało nam się kłócić i to tak porządnie. Ale wiedziałeś, że się podniosę. Że dam radę mimo, że jestem wykończona psychicznie jak i fizycznie. Takie wsparcie duchowe i siadniecie na psychikę najwięcej daje. Wiesz, że ktoś w Ciebie wierzy. Masz pewność, że możesz zaufać i pokazać tej osobie, że jej wiara w Ciebie najbardziej Cię wsparła. Tak było z Tobą. Mimo, że nie łączą nas żadne więzy krwi. Jesteśmy dwiema różnymi osobami, z innej krwi, to mogę Ci powiedzieć DZIĘKI BRAT ! Za to że zawsze byłeś, jesteś i będziesz // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Dobrze wiesz, że kiedy byliśmy razem nic poza nami się nie liczyło. Byliśmy jednością, która zajmowała cały świat, jaki sobie zbudowaliśmy. Nasze serca nie pozwalały nam zapomnieć o tym, że biją zawsze tylko dla siebie i że to właśnie my jesteśmy sobie pisani. Wierzyłem w to wszystko. Z dnia na dzień udało mi się uwierzyć, że przeznaczenie istnieje i że to Ty Eliza od zawsze byłaś zapisana przez los w scenariuszu mojego życia. Uwierzyłem w coś, co wydaje się być wręcz niedorzeczne. Bo czy to normalne, czuć przy kimś tak wielkie szczęście, że nie da się tego porównać do niczego innego? Że zwyczajna obecność i świadomość, że czyjś oddech miesza się w powietrzu z naszym oddechem daje aż takie poczucie bezpieczeństwa? Nie chcę teraz myśleć o tym co straciliśmy. Nie chcę już żyć gdybaniem. Chciałbym tylko, żebyś po prostu tu była. Przecież tak bardzo Cię kocham. \filip
|
|
 |
|
tak niedługi czas , a stęskniona czeka na Niego , bo potrzebuje
|
|
|
|