 |
|
nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale bez przegięć.
|
|
 |
|
W rozmyślaniu "Co by było gdyby..." jestem dziś mistrzynią.
|
|
 |
|
milczenie - to jeszcze nie cisza.
|
|
 |
|
Nie rozumiem Cię a jednocześnie cholernie potrzebuję, nie chce żeby było inaczej niż było. Kurwa, ile Ty mi dałeś szczęścia i smutku jednocześnie. Tak cholernie mi przypasowałeś do serca, do mnie, nawet sobie nie wyobrażasz jakie to jest uczucie jak ktoś się wpakuję do serca i pasuje do niego jak ulał. Przy odrywaniu siebie zabierzesz mi WSZYSTKO, naprawdę. Codziennie wstawałam z myślą o Tobie, opowiadałam przyjaciółką jaki jesteś wspaniały. Wczoraj czułam tą pustkę, pierwszy raz tak się czułam, nigdy takiego rozerwania od środka nie przeżyłam. W pewnym momencie poczułam wszystko, smutek, złość, miłość, strach. I uświadomiłam sobie, że bez Ciebie nie mogę. Może sobie pomyślisz, że przesadzam. Ale nie, ja wcale nie przesadzam. nic nie jest takie samo od wczoraj, nawet ulubiona czekolada nie smakuje mi tak jak smakowała. Nie będę już sobą bez Ciebie.
|
|
 |
|
miałam go, miałam to szczęście, miałam go długo. Miałam jego uśmiech, śmiech, rękę, oczy, wszystko. miałam go w głowie codziennie, martwiłam się, wylewałam łzy, byłam zazdrosna, gdy patrzył na mnie lub gdy tylko pojawiał się na facebooku serce biło mi głośniej i szybciej. Gdy mi powiedział że to koniec, wpadłam w szok, włożyłam słuchawki na uszy i zaczęłam słuchać mojej najsmutniejszej i najpiękniejszej piosenki, która przypominała mi wszystko, Twój zapach, Twoje dłonie, Twoje usta, oczy. Odebrałeś mi siebie, zabrałeś mój dobry humor ze sobą. Czułam, że w środku pękałam, pękałam doszczętnie, na zewnątrz dostawałam drgawek . W uszach dudnił mi rytm mojego serca, szybki, nieogarnięty, nie równy.
|
|
 |
|
Ani siły do życia, ani ochoty do śmierci...
|
|
 |
|
Czasem nie mam ochoty nawet rzęs pomalować.
|
|
 |
|
Czy zastanawiałaś się, co w tej chwili robi osoba, z którą w przyszłości będziesz dzieliła życie?
|
|
 |
|
raczej nie możemy zacząć od nowa, ale pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar.
|
|
 |
|
MOŻESZ MYŚLEĆ O MNIE COKOLWIEK: że się poddałam, jestem niestała, niekonsekwentna, mało poważna, cyniczna, chłodna i obojętna. MOŻESZ OSKARŻYĆ MNIE O CO TYLKO ZECHCESZ: dziecinność, niesłowność i ... że nie tak miało być. MOŻESZ DOWOLNIE MNIE TEŻ NAZYWAĆ: dziecinną materialistką, skrajna egoistką, nieczułym kamieniem. TYLKO ZANIM OTWORZYSZ USTA, SPÓJRZ, PROSZĘ, NA MOMENT W KIERUNKU LUSTRA
|
|
 |
|
prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. musisz tylko potrafić odróżnić tych,dla których warto cierpieć.
|
|
|
|