 |
|
1..Cześć. Ymm.. Chciałabym Ci coś powiedzieć.. Bo widzisz to jest tak , że to pierdolone przyzwyczajenie potrafi nieźle dać odczuć psychice. Pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do Ciebie. Zrobiłeś to bardzo gwałtowanie. Na początku naszej znajomości zrzuciłeś na mnie ciężar , który noszę do tej pory. Wielkie obietnice, przeprosiny, obietnice, przeprosiny.. A ja wierzyłam ..;) Wierzyłam w każde Twoje tłumaczenie, tłumaczyłam sobie sama, że też masz "swoje " życie. Pozwoliłam Ci zawładnąć moimi uczuciami, którymi potrafiłeś sprytnie sterować. Co z tego, że mnie raniłeś.. przecież przeprosiłeś i wybaczałam . Prawda? Chciałam wybaczać. Nie wyobrażałam sobie nawet innego rozwiązania. Co po tych wielodniowych milczeniach skoro nie wytrzymując i pisząc do Ciebie suche "co tam" kiedy dostawałam odpowiedź robiło mi się cieplutko na serduszku i zapominałam o tym co było dając Ci kolejną czystą kartę. Sama sobie jestem winna. Twoje zachowanie dziecka nie jest dobrym rozwiązaniem.
|
|
 |
|
przyjaźń, która się kończy, nigdy się nie zaczęła .
|
|
 |
|
Potrzebuję uczucia, ale mogą też być browary.
|
|
 |
|
jak ci pierdolnę, to trzy dni bez muzyki będziesz tańczyć .
|
|
 |
|
Totalnie się rozsypałam .. A najgorsze było to ,ze nie było Cię obok ,żeby mnie poskładać.
|
|
 |
|
2.Czy dobrze robisz wybaczając choć z drugiej strony dobrze wiesz, że inaczej nie potrafisz. I że choćby nie wiadomo jak bardzo zranił Cię i tak mu wybaczysz . Bo nie potrafisz żyć bez niego, nie potrafisz nie wiedzieć co u niego, nie potrafisz nie mieć z nim jakiegokolwiek kontaktu . Wtedy nic Ci nie wychodzi. Nie możesz się na niczym skupić. Wasze wzajemne milczenie niszczy Cię od środka. . Wiadomość od niego powoduje uczucie ciepła, cieszysz się jak małe dziecko, choć wiesz, że musisz trzymać go na dystans .. Ale nie możesz . Po pierwszych sms-ach czy też przy pierwszym spotkaniu po okresie milczenia Twoja psychika robi sobie z Ciebie żarty i nie pozostaje Ci nic innego jak przytulić się do tego durnia i powiedzieć jak bardzo go nienawidzisz.
|
|
|
|