 |
|
Już po tym wszystkim potrafiłeś na nowo cieszyć się mną, pisać, żartować, że znów pozostawiam ślady na Twoich wargach. Tylko nagle przy którejś spazmie nawracającego bólu zapaliło Ci się to cholerne światełko, wyimaginowana tablica z wynikiem jeden do zera dla mnie. To wszystko runęło wraz z Twoim nadszarpanym męskim ego, które przemówiło głośniej od serca i postanowiło, że zanim zaczniemy coś na nowo, musisz doprowadzić do remisu.
|
|
 |
|
Słowa bywają ulotne, ale padły. Wypowiedziałeś to wszystko, co swoimi igiełkami powbijało mi się w serce i będę o tym pamiętać, bowiem zawiera wszelką koncepcję na kolejne kroki. Nie jestem zabawką i nie pracuję wedle Twoich zasad. I nie musisz mówić mi niczego dwa razy, bo to było ostateczne, to wszystko zamknęło - wspomnienia gdzieś na dnie mojego serca, wciąż obecne, lecz nie mające prawa głosu.
|
|
 |
|
To Ty obiecywałeś mi, że będę mogła liczyć na Ciebie o każdej porze dnia i nocy. Ty uczyniłeś się ideałem, który mimo wszystko wciąż mnie wspiera. Ty zaręczałeś, że to dane miejsce w Twoim sercu na zawsze pozostanie dla mnie, będzie czekało, co by się nie wydarzyło. Cholera, Ty tak bardzo mnie kochałeś i nie uwierzę Ci, że tego nie było. Ty przekonywałeś mnie, że nie pozwolisz mi o sobie zapomnieć, będziesz się przypominał. Ty mówiłeś mi, że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mając mnie przy sobie. Jakim cudem zebrałeś to wszystko i upchałeś gdzieś, gdzie nie ma prawa za Ciebie przemawiać? Jak to możliwe, że nie rozsadza Cię od wewnątrz?
|
|
 |
|
Chce kogoś kto nazwie mnie piękną. Chce
być czyjąś dziewczynką. Chcę żeby ktoś
powiedział mi jak bardzo mnie kocha i jak
wiele dla niego znaczę. Chcę kogoś całować.
Chcę z kimś robić głupie rzeczy. Chcę kogoś
do przytulania i oglądania z nim filmów.
Chcę kogoś z kim będę się mogła trzymać za
ręcę. Przede wszystkim, chce kogoś kogo
będę mogła nazwać swoim. To gówniane
bycie singlem jest przestarzałe. Chcę kogoś z
kim mogłabym być. Dlaczego Bóg nie chce
mi Go dać?
|
|
 |
|
Chce kogoś kto nazwie mnie piękną. Chce
być czyjąś dziewczynką. Chcę żeby ktoś
powiedział mi jak bardzo mnie kocha i jak
wiele dla niego znaczę. Chcę kogoś całować.
Chcę z kimś robić głupie rzeczy. Chcę kogoś
do przytulania i oglądania z nim filmów.
Chcę kogoś z kim będę się mogła trzymać za
ręcę. Przede wszystkim, chce kogoś kogo
będę mogła nazwać swoim. To gówniane
bycie singlem jest przestarzałe. Chcę kogoś z
kim mogłabym być. Dlaczego Bóg nie chce
mi Go dać?
|
|
 |
|
Czasem widzisz człowieka i oceniasz go po
zachowaniu i wyglądzie, automatycznie
przyczepiasz mu łatkę. Nawet nie wiesz ile w
życiu przeszedł, co musiał poświecić i co
prawdopodobnie jeszcze poświęci.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego poczucia bezsilności. Gdy
nie zostaje nic innego jak zamilknąć, odejść i
rozpłakać się w samotności, bo wiesz, że nie
możesz nic zrobić.
|
|
 |
|
Wiesz dlaczego życie nie jest idealne? Bo
ktoś kiedyś wymyślił, że trzeba się na czymś
przejechać, żeby nie popełnić błędu. Że
tylko problemy pomagają stawać się
silniejszym. A ból? Ma cię przyzwyczaić, że
w życiu nie będzie tylko pięknie.
|
|
 |
|
Katuje się odtwarzając sytuacje, które już
nigdy nie wrócą.
|
|
 |
|
Ja płakałam, Ty zabawiałeś się inną.
|
|
 |
|
"Chyba myślałem o Twoich oczach, wytykaliśmy sobie jakieś banały, Ty chyba płakałaś a ja krzyczałem. Nie pamiętam, zapomniałem."
|
|
 |
|
"Siedzę po cichutku patrząc jak moje życie rozpada się na kawałki. Jak tracę przyjaciół i wszystko co jest dla mnie ważne. Nie muszę nic mówić,oni i tak nigdy nie zrozumieją…"
|
|
|
|