 |
|
Jestem odporna. Z każdym dniem coraz bardziej odporniejsza na wzmiankę o Tobie. Nie myślę już o tym, że kiedyś byłeś tak cholernie ważnym dla mnie człowiekiem. Dziś nie istniejesz dla mnie. Twoje gadu jest zablokowane, numer telefonu usunięty. Jesteś dla mnie skończonym dupkiem, egoistką. Nie mogę Cię nawet nazwać skurwielem, bo to byłby przecież komplement dla Ciebie. Jednak śmiało mogę powiedzieć, że zachowujesz się, jak męska dziwka. Zmieniasz tak szybko dziewczyny. Przerzucasz się z jednej na drugą, bawisz się nimi. Sprawia Ci to pewną radość, ale to nic. Kiedyś los Ci się odpłaci za to wszystko. Sądzisz, że masz władzę, bo Twoje konto jest dobrze zapełnione funduszami, że to zawsze Ci tyłek będzie ratować? Mylisz się. Jesteś nikim, jesteś zwykłym śmieciem , którego nienawidzę, którego się wręcz brzydzę. Nie mam żadnego szacunku do Ciebie. Nie po tym co mi zrobiłeś. Co zrobiłeś mi i Jej.. Nigdy Ci tego nie wybaczę. Nawet jeżeli miałbyś umierać, to i tak nie przebaczyłabym Ci.
|
|
 |
|
nad ranem wracam z pracy - padam na twarz ze zmęczenia, po cholernej dwunastce - ale nie, nie kładę się, bo pierwszę moją myślą jest teleon do Ciebie. po treningu, który zaliczam po góra trzech godzinach snu nie idę do domu - moim celem jest zobaczenie Twojej - jak zwykle niezadowolonej miny. staram się, na serio się saram, dając z siebie wszystko.. w zamian dostając puste "nie dbasz o to", które srpawia, że do oczu podchodzą łzy. || kissmyshoes
|
|
 |
|
wystarczą dwa słowa, zwykłe, proste zdanie "chcę pogadać", a ja już wiem, że mnie zranisz. patrząc na Twój wyraz twarzy - wyczuwam wszystko - każdy kłopot, każdą pretensję, każdą kłótnię, która od niedawna coraz częśniej Nam towarzyszy. || kissmyshoes
|
|
 |
|
to ja byłam tą, która ciągle robiła trzodę. to ja byłam tą, która wiecznie rozśmieszała towarzystwo. to ja byłam tą, która na lekcji robiła meksyk. to ja byłam tą, która ciągnęła beke ze wszystkiego. to ja byłam tą najzabawniejszą, i najbardziej przypałową - tak naprawdę w środku będąc tą najsmutniejszą, i najbardziej potrzebującą spokoju. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Za każdą łzę winie właśnie Ciebie, wiesz dlaczego? Bo to przez Ciebie zmieniłam całe swoje życie, to przez Ciebie w ułamku sekundy mój swiat legł w gruzach. Jesteś zadowolony?
|
|
 |
|
'' Teraz, zostały te wspomnienia i łzy I trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni. ''
|
|
 |
|
,,Czasami zastanawiam się, co byś zrobił, gdybym na parę dni
zniknęła. Tak o. Nie dawała o sobie znaku życia, o moim istnieniu. Czy
byś zaregował ? A jeśli tak, to w jaki sposób ? Czy może byś po
prostu to olał , myśląc : ,, Napisze, jak będzie chciała - nie to
nie'' . A może obdzwonił moje wszystkie koleżanki, pytając
czy mają jakieś wieści ode mnie ? Może wpadłbyś w szał i dziką
rozpacz, nie wiedząc , co się ze mną dzieje ? Właśnie tego nie wiem .
Nie umiem Cię rozgryść. Nie potrafiię... Ale myślę, że lepsze jest
zareagowanie i zainteresowanie od jego braku. Bo brak łamie serce. Jest w
stanie zrobić taką ranę, która już na zawsze w nim pozostanie. Której
za nic w świecie nie da się cofnąć. Bo obojętność boli. Cholernie ,
niewyobrażalnie, piekielnie boli.
|
|
 |
|
Uśmiech? To tylko przykrywka tego co dzieje się wewnątrz nas.
|
|
 |
|
Po prostu wiesz, że tylko do jego ramion pasowałaś tak idealnie. Byliście jak puzzle, tylko wy dwoje mogliście stworzyć coś pięknego.
|
|
 |
|
Facet? Facet ma być Twoim oparciem, ale nie traktować jak swoją własność. Ma być opiekuńczy, ale nie chorobliwie zazdrosny. Przede wszystkim musi być Twoim kumplem. Takie 2 w 1.
|
|
 |
|
Jutro nigdy nie nadchodzi. Budzisz się i znowu dzisiaj. Serio. Sprawdzałam.
|
|
 |
|
- Tęskniłeś za mną ? - Nie. - To idę. Odezwij się jak zatęsknisz. - Odwróciła się na pięcie i stawiała kroczek za kroczkiem, pomalutku, bo wiedziała, że zaraz ją zawoła. Przyszedł sms od Niego o treści: "Tęsknię za Tobą odkąd nie dotykasz mnie swoimi rączkami, odkąd nie czuję Twojego oddechu." Odwróciła się. Stał tam dalej. Pobiegła do Niego, rzuciła się mu w ramiona i mocno przytuliła. Właśnie tuliła swoje osobiste szczęście.
|
|
|
|