 |
|
" Im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień... " ..
|
|
 |
|
" On nigdy nie będzie taki, jaki chciałabyś, żeby był. To marzenie... " ..
|
|
 |
|
Nie wszystko lekko przechodzi przez gardło..
|
|
 |
|
A między nami, jakby ktoś trzymał klawisz spacji.[patteek]
|
|
 |
|
wybaczyć, to zakochać się w ostatni dzień przed śmiercią.
|
|
 |
|
mam duszne, zbyt puste wieczory
|
|
 |
|
" Lepiej być samotną kobietą i silną, niż przez całe życie się na kimś opierać... " ..
|
|
 |
|
Pozmieniało się, wiesz? /cmw
|
|
 |
|
Nie umiesz być w moim świecie. Nie masz nerwów na moje ironizowanie. Hejty cię wkurwiają, a przecież masz je zlewać. Nie lubisz jak palę - a to już na pewno nie przejdzie. I nie, nie powiem, że przeciwieństwa się przyciągają. Chuja prawda. Ranimy się. Błądzimy. Oszukujemy. Zapijamy smutki. Próbujemy żyć osobno. Nie wychodzi nam nic, ale nie potrafimy żyć bez siebie. Mimo wszystko - trwamy przy sobie. / cmw
|
|
 |
|
że wszystko będzie jak trzeba, pokaże mi piękno, ale najpierw będę musiał przejść przez jakieś piekło.
|
|
 |
|
Wiesz, najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ludziom wydaję się, że wiedzą o Tobie wszystko. Komentują, analizują, mówią Ci, co masz zrobić. Wiedzą jak sprawić, by Twoje życie było idealne, jednocześnie mając totalny bajzel w swoim. Zapamiętaj jedno. Ludziom się nie ufa. Zrobią wszystko, by spieprzyć to, co i tak już się wali. Zrobią wszystko, by mieć tą chorą satysfakcję, że powodzi im się lepiej od Ciebie. Więc nie daj im odczuć, że jest źle. Uśmiechnij się i zdobądź to, czego pragniesz. Możesz to zrobić.
|
|
 |
|
Potrzebowałam oparcia. Przy tym zrozumienia. Poczucia, że twoje ramiona są najbezpieczniejszym miejscem na ziemi. Czułam to. Tak cholernie uwielbiałam się wtulać w twoje ciało. Leżeć nie robiąc zupełnie nic, a czując się jak w niebie. Nie doświadczyłaś tego, więc nie wiesz jak to jest to stracić. Nie ma nas już pół roku. Jestem silna. Doświadczyłam tego – inni żyją w złudzeniu poznania miłości kilkadzisiąt lat. Cholernie boli rozłąka z ukochanym. Ale słowa "na zawsze" – myślałam, że są prawdziwe. Że jesli to coś trwałego to przetrwa. Może to po prostu pewnie etap w życiu. Coś co ma umocnić mnie przy ludziach, którzy mimo wszystko są ze mną? Dzisiaj otwarcie mogę powiedzieć, że zamknęłam rozdział – w końcu. Pokazałam życiu, że nie może mną tak bezkarnie pomiatać. /cmw
|
|
|
|