 |
|
poza tym chciałbym już zobaczyć twoją mordę. ktoś, kto nie boi się ośmieszenia napisałby: tęsknię. / paradokss
|
|
 |
|
"Każda bezsenna noc nauczyła mnie cierpliwości, nauczyła że mimo wszystko warto było pokochać Ciebie."
|
|
 |
|
„Nigdy nie odmawiaj zaproszenia. Nigdy nie opieraj się nieznanemu. Po prostu otwórz się na świat i napawaj przeżyciami. A jeśli się sparzysz? Cóż, trudno… Pewnie nie na darmo…” / tysiacenieogarnietychmysli
|
|
 |
|
Kochaj mnie, wspieraj, szanuj i pomagaj, mam nadzieję chyba, że zbyt wiele nie wymagam.
|
|
 |
|
Gwarantuję Ci, że gdybyś w tym momencie stał przede mną twarzą w twarz - milczałbyś. Patrzyłbyś w moje oczy powiększone poprzez idealnie wyciągnięte czarnym tuszem rzęsy. Wtapiał się w ich zieleń kontrastującą z podkreślonymi kredką brwiami. A wzrok mój chłodny, jak obecnie powietrze. Momentami arogancki, chamskim zimnem bije. Iskier nie ma. Pstryknięciem palców zgasły. Usta nabrały kształtów. Są pełne, jasnoróżowiutkie. Charakterna twarz, jak mówią. Włosy też co jakiś czas nabierają koloru. Operuję różnymi tonami głosu. Uraczę Cię tym poważnym, lecz lekkim. Cholernie kobiecym. Stanę tak, w tej czarnej skórzanej kurtce z materiałowymi wstawkami i moich beżowych butkach, najbardziej kobiecym wydaniu na jakie mnie stać. Nie uciekaj wzrokiem, spokojnie. Przecież nie będę stać przed Tobą, by zrobić Ci krzywdę. Sam ją sobie zrobisz gdy zrozumiesz, że osoba, którą kiedyś kochałeś - zniknęła, a stoi przed Tobą kobieta, którą sam nieświadomie stworzyłeś. Zimna suka, posiadające Twoje serce.
|
|
 |
|
Boisz się pożegnań? Najwyraźniej, bo nie zliczę, ile razy odchodziłeś bez słowa i po pewnym czasie wracałeś. Tak cholernie niespodziewanie. Dziwne, prawda? Jak mogłam się nie spodziewać odejścia osoby, którą kochałam. Ale co lepsze osoby, która tak cholernie kochała mnie - podobno. Co, jeśli dzisiejszej nocy planujesz powrót, a rankiem ja obudzę się w ramionach mężczyzny, który potrafi przy mnie być? Co, jeśli zechcesz wrócić, a ja powiem Ci, że nie masz już do czego wracać? Zaboli? Niemniej, niż ta głucha cisza, gdy nigdy nie odebrałeś telefonu. Niż moje łzy, z niewiedzy gdzie jesteś. Nic nie zaboli Cię bardziej niż świadomość, że mnie już nie ma. Nie dla Ciebie. Bo jest inny ktoś, kto jest blisko. Blisko mnie. Twojego skarbu, który tyle razy pogrzebałeś. Wracaj, póki jeszcze masz do czego. Póki we mnie są cząstki, które sprawią, że jeszcze mnie rozpoznasz. Zadzwoń, póki nie usłyszysz zdania, które ja słyszałam za każdym razem - "Wyzywany abonent jest w tym momencie nieosiągalny(..)"
|
|
 |
|
Znasz to? kiedy każdy powrót do domu traktujesz jak własny pogrzeb.
|
|
 |
|
Myślę, że nie jesteś w stanie zrozumieć, co przeszłam. Więc proszę Cię, nie mów po prostu nic / sadthing
|
|
 |
|
"Ludzie sobie nie radzą. Ludzie lubią narzekać. Ludzie potrafią płakać nad szklanką rozlanego mleka. Gdzie boska ręka, kiedy każdy dzień to męka? Nasze problemy to beka. Pomyśl, jak cierpi kaleka." Kali
|
|
 |
|
By lepiej poznać ludzi, wystarczy tylko raz zrobić coś wbrew ich woli.
|
|
 |
|
A teraz zastanówmy się czym jest Smutek i z kąd się bierze. A więc dla psychologów są to rozterki emocjonalne, brak umiejętności radzenia sobie ze stresem, albo ciągłe użalanie się nad sobą. A więc nie, choć zgodzę się z tym w 70% procentach. A według mnie smutek jest brakiem, niedosytem, zapomnieniem, drugą osobą., zwłaszcza drugą osobą. Smutek jest człowiekiem, on tworzy nas. Ludzi, którzy jesteśmy na Moblo, i wylewamy całych siebie właśnie tutaj bo psychologowie zawiedli.
|
|
|
|